Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Zmiana Statutu Świadków Jehowy  (Przeczytany 4829 razy)

Offline dziewiatka

Odp: Zmiana Statutu Świadków Jehowy
« Odpowiedź #45 dnia: 10 Kwiecień, 2019, 12:46 »
Prawo wewnętrzne zostało opisane w punkcie 4 preambuły.Kto umie czytać nie przegapi,Napisałem że nie wiem czy konstytucja coś mówi o złodziejstwie bo nie mam jej przed sobą i nie mogę powołać się na konkretny artykuł .Ja nie wiem skąd ta bulwersacja ,że napisali że cielec kierowniczy nie jest natchniony zawsze tak twierdzili a przynajmniej odkąd sięgam pamięcią .Tylko trza czytać to co wydali w strasznicach tenże cielec.


Offline abece

Odp: Zmiana Statutu Świadków Jehowy
« Odpowiedź #46 dnia: 10 Kwiecień, 2019, 14:22 »
Ja nie wiem skąd ta bulwersacja ,że napisali że cielec kierowniczy nie jest natchniony zawsze tak twierdzili a przynajmniej odkąd sięgam pamięcią .Tylko trza czytać to co wydali w strasznicach tenże cielec.
Narobili już nie raz, nie sto razy zamętu cielce swoimi naukami.

Ja wiem skąd ta bulwersacja.

Ja pamiętam, że cielec od zawsze był natchniony duchem  i nieomylny.

Za nazwanie cielca nienatchnionym i omylnym mam po przesłuchaniu przez starszych przyczepiony order odstępcy.

Ja pamiętam, że nie jest tak jak piszesz, że zawsze twierdzili, że cielec nie jest natchniony.
Wczesniej byli natchnieni, nieomylni i tak uczyli.
W którym roku w straszydle pisali,  że są nienatchnieni?
 Proszę, czy Ktoś może pomóc ustalić te informacje?

Gdyby tak nie było, wychodzi na to, ze mnie straszni nigdy nie przesluchiwali i nie mam dziś zarzutu odstępstwa.
« Ostatnia zmiana: 10 Kwiecień, 2019, 14:35 wysłana przez abece »


Offline ewa11

Odp: Zmiana Statutu Świadków Jehowy
« Odpowiedź #47 dnia: 10 Kwiecień, 2019, 14:49 »
Narobili już nie raz, nie sto razy zamętu cielce swoimi naukami.

Ja wiem skąd ta bulwersacja.

Ja pamiętam, że cielec od zawsze był natchniony duchem  i nieomylny.

Za nazwanie cielca nienatchnionym i omylnym mam po przesłuchaniu przez starszych przyczepiony order odstępcy.

Ja pamiętam, że nie jest tak jak piszesz, że zawsze twierdzili, że cielec nie jest natchniony.
Wczesniej byli natchnieni, nieomylni i tak uczyli.
W którym roku w straszydle pisali,  że są nienatchnieni?
 Proszę, czy Ktoś może pomóc ustalić te informacje?

Gdyby tak nie było, wychodzi na to, ze mnie straszni nigdy nie przesluchiwali i nie mam dziś zarzutu odstępstwa.
W organizacji i zwykli głosiciele, i starsi gubią się w naukach. Ci Twoi przesłuchujący też się pogubili. Była Strażnica nie tak dawno temu, że CK nie jest nieomyłne ani natchnione (lecz z innych publikacji i broadcastingów wynika, że i tak trzeba bezwzględnie ich słuchać).

Mnie zresztą w latach 90-tych też uczono, że CK nie jest nieomylne ani natchnione, ale i tak trzeba ich słuchać, bo to nimi posługuje się Bóg do prowadzenia swojej organizacji i to im zsyła jaśniejsze światło we właściwym czasie.

Teraz, jak to napisałam i jak to czytam, to wydaje mi się to bełkotem schizofrenika, ale niestety, był czas, kiedy w to wierzyłam.


Offline dziewiatka

Odp: Zmiana Statutu Świadków Jehowy
« Odpowiedź #48 dnia: 10 Kwiecień, 2019, 15:31 »
To tak samo jak w realnym świecie ,gdzie powszechnie jest wiadome że nieznajomość prawa szkodzi oraz nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności.Napisałem że CK odkąd pamiętam nie przypisywało sobie tego że są natchnieni,pamiętam to od początku lat 80 a dodatkowo pamięć moja sięga do początku lat 70 ,to dzięki przeczytanej  literaturze Świadkowej.?Znajdę to w literaturze papierowej a więc to potrwa.abce może jeszcze jedno starsi stawiając zarzuty muszą mieć podstawy ,w Twoim wypadku jasno czarno na białym w jednej z publikacji napisane że niewolnik jest nieomylny i natchniony.Jeżeli starsi tak uczyli to byli odstępcami.


Offline abece

Odp: Zmiana Statutu Świadków Jehowy
« Odpowiedź #49 dnia: 10 Kwiecień, 2019, 15:40 »
W organizacji i zwykli głosiciele, i starsi gubią się w naukach. Ci Twoi przesłuchujący też się pogubili. Była Strażnica nie tak dawno temu, że CK nie jest nieomyłne ani natchnione (lecz z innych publikacji i broadcastingów wynika, że i tak trzeba bezwzględnie ich słuchać).

Mnie zresztą w latach 90-tych też uczono, że CK nie jest nieomylne ani natchnione, ale i tak trzeba ich słuchać, bo to nimi posługuje się Bóg do prowadzenia swojej organizacji i to im zsyła jaśniejsze światło we właściwym czasie.

Teraz, jak to napisałam i jak to czytam, to wydaje mi się to bełkotem schizofrenika, ale niestety, był czas, kiedy w to wierzyłam.
Ewo, dzięki za odpowiedź.

Zastanowiło mnie, że "dziewiątka" napisał, że cielce zawsze uczyli, że byli nienatchnieni, ja pamiętam inaczej.

Moi przesluchiwacze, bazowali jeszcze wtedy na starych naukach o natchnieniu duchem i nieomylnosci cielcow.

Dopiero później wyszła ta strażnica o której piszesz, gdzie stali się nienatchnieni i omylni.
Dlatego moja prośba wyżej, od kiedy są omylni i nienatchnieni.


A to numer wyszedł teraz, Ty Ewo piszesz, że w latach 90 - tych uczyli, że ck nie jest nieomylne, nawet w latach po 2000 roku, dalej nawet jeszcze po 2010 roku świadkowie uznawali ck za natchnionych i nieomylnych.

Masz rację, to brzmi jak "bełkot schizofrenika".

Nakieruje na właściwy tor temat tego wątku.
Coś w tym stylu, podobnie ma się Statut tej grupy religijnej, zagmatwac, zamulic a do tego mieszać jeszcze w straznicach, kręcić, zaprzeczac, zmieniać, wykrzywiac, wieszać na szyjach świadków jeszcze więcej "kamieni mlynskich", by bylo ciężko, albo wcale nie móc dźwignać się spod ich ciężaru.

Pierwsza sprawa w związku z Statutem, jak dla mnie bezdyskusyjna, dyskredytujaca Związek Wyznaniowy ŚJ w Polsce, to iż zwykli świadkowie nawet nie mają pojęcia o istnieniu tego Statutu i robią wielkie oczy, widząc go pierwszy raz na oczy, czytając tam o spowiedzi i klasie duchownych/duchowych.

Ilu z takich świadków przebrnelo przez cały Statut, skoro nie wiedzą o jego istnieniu.

Nie wiedzą, ale zobowiązania maja.
Nic nie podpisali, a konsekwencje ponoszą, bo wypowiedzieli formulke chrzcielna.

Jak dla mnie, to brzmi jak następny bełkot schizofrenika.
 

"Dziewiątka".
Nie będę czekać, by móc odpowiedzieć Tobie w następnym poście.

I Tobie również dzięki za odpowiedź.
Jak ja pamiętam w latach 80 - dziesiątych mnie na zebraniach uczyli, że cielce są nieomylni i natchnieni duchem.
Dodatkowo mam potwierdzenie świadka w rodzinie, który też tak był uczony, bo za chwilę dekiel mi wybuchnie🤣 i uwierzę, że mam ciężka chorobę psychiczna.

To wychodzi na to, że w latach 80, uczyli różnie.


I tak temat główny został przekierowany, na co wiele razy zwracal uwagę WIDZĘ MROKI, i zgadzam się z Nim, że tematy zostają splycane i przekierowywane na inne, poboczne, bije się w klate, wybaczcie.
Wybaczcie, że nie daje rady zaakceptować tego, co zaprzecza mojej wiedzy.

Powyżej jest napisana przeze mnie próba przekierowania tematu na właściwy tor. Tak samo zamulony jest Statut, tu omawiany.

Pierwsza rzecz!
Każdy świadek ma mieć wiedzę, że taki Statut istnieje!

Nie jest tak, więc wiarygodność odpada.

Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności, co podkreśla "Dziewiatka" w takim razie nieznajomość Statutu na którym bazuje Związek Wyznaniowy ŚJ nie zwalnia z odpowiedzialności świadków, którzy nie są świadomi istnienia tegoż Statutu.

Mile, prawda?
Zamulone, zatajone i tylko klaskać 👋, potakiwac głowami i poklepac się po plecach.

P.S.
Dziewiatka skąd wziąłeś temat bulwersowania się w sprawie natchnienia/nienatchnienia ck?
Czy jest o tym w Statucie?
Czy to było jako przekierowanie tematu głównego na poboczny?
Bez urazy.






« Ostatnia zmiana: 10 Kwiecień, 2019, 16:20 wysłana przez abece »


Offline ewa11

Odp: Zmiana Statutu Świadków Jehowy
« Odpowiedź #50 dnia: 10 Kwiecień, 2019, 16:32 »
To tak samo jak w realnym świecie ,gdzie powszechnie jest wiadome że nieznajomość prawa szkodzi oraz nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności.
Tu masz rację, że jak w realnym świecie. Nieznajomość prawa szkodzi, jeśli nie zna go zwykły szarak. Jak sędzia czy urzędnik (który to prawo stosuje i który powinien je znać), to z reguły nic mu nie jest.

Abece - ja już nie pamiętam, czy w latach 90-tych była taka Strażnica, w której to pisali. Pamiętam za to, że usłyszałam to od dziewczyny, która prowadziła ze mną studium. Pozdrawiam.

Dziewiątka - źle napisałam, że tu masz rację, bo to tak zabrzmiało, jakbyś tu miał, a gdzie indziej nie. Tymczasem ja się podpisuję pod wszystkimi Twoimi postami.

Natomiast powinnam napisać, że w tym wypadku masz po stokroć rację, że nieznajomość prawa szkodzi, ale tylko szarakom, bo osobom stosującym prawo już nie. :) Tak w organizacji, jak i na zewnątrz. :)
« Ostatnia zmiana: 10 Kwiecień, 2019, 16:42 wysłana przez ewa11 »


Offline UWAGA AWARIA

Odp: Zmiana Statutu Świadków Jehowy
« Odpowiedź #51 dnia: 10 Kwiecień, 2019, 20:26 »
„A zatem podczas obecnych »dni ostatnich«, od wojennego roku 1914, w szczególnie wyraźny sposób wylewany był duch święty, co dowiodło, że Jehowa ściśle przestrzega ustalonych przez siebie pór i wypowiada nieomylne proroctwa” (Strażnica Rok CII [1981] Nr 13 s. 27).

"Prorocze słowo Jehowy, wypowiedziane ustami Chrystusa Jezusa głosi: 'Żadną miarą nie przeminie to pokolenie [roku 1914] aż się wszystko wydarzy' (Łk. 21:32) Toteż Jehowa, który jest źródłem natchnionych, niezawodnych proroctw, sprawi, że słowa Jego Syna urzeczywistnią się....
Podobnie jak zapowiedź Jezusa co do Jeruzalem ziścila się za życia pokolenia 33 roku n.e., tak jego proroctwa dotyczące 'czasu końca' spelnią się za pokolenia roku 1914.
Tak, możesz ocaleć i ujrzeć ten obiecany Nowy System razem z żyjacymi jeszcze przedstawicielami pokolenia roku 1914 - pokolenia, ktore nie przeminie." (Strażnica rok CV nr 22, s. 5-6, wyd. pol

Sędzia Rutherford w swem nowem dziele p.t. »Życie« objaśnia i daje nam nieomylny dowód ze Słowa Stwórcy, że Jehowa przygotował dla człowieka możność otrzymania wiecznego życia na ziemi (...) Książkę tę w pięknej płóciennej oprawie, z napisem tłoczonym złotem i licznymi ilustracjami wysyłamy...” (Proroctwo 1929 s. 349).

R. Józek nigdy się nie mylił Knorr czasem ;D ;D whisky była lepsza
Moris i świta kupują w monopolowym i się mylą ;D ;D


Offline dziewiatka

Odp: Zmiana Statutu Świadków Jehowy
« Odpowiedź #52 dnia: 11 Kwiecień, 2019, 09:25 »
W strażnicy z lat 60 w pytaniach czytelników napisali że nigdy nie przyznawali sobie to jest niewolnikowi opcji nieomylności i co ciekawe w 76 powtórzono to twierdzenie.Pamiętam w latach osiemdziesiątych zostałem zabrany na odwiedziny gdzie stanęła kwestia studiowania strażnicy  mój towarzysz twierdził że studiujemy biblię przy pomocy strażnicy,nasz rozmówca że strażnicę wobec  tego zadał pytanie czy uznajemy ją za natchnioną.Pamiętam co wtedy odpowiedziałem,gdyby tak było to musielibyśmy uznać niewolnika za natchnionego przez Boga co za tym idzie również nieomylnego.Jednak wobec postawy mojego towarzysza odwołałem się do standardowej formułki następnym razem gdy przyjdę odpowiem  na pytanie. Szczerze przyznam że więcej czasu zajęło mi przekonywanie brata niż tego zainteresowanego.ten brat nie przyjął do wiadomości że na zebraniu studiujemy strażnicę oraz że niewolnik jest nienatchniony.Najciekawsze było to że tego brata nie przekonała sama strażnica.Czytał artykuł gdzie jak byk było zdanie że niewolnik nie jest natchniony a on mówił że pisze że jest natchniony.Mam pewne podejrzenia skąd u świadków takie przekonanie jakoby pomazańcy działali pod natchnieniem,bierze się to ze szczególnej pozycji tej grupy a także przypisywanie tym osobom jakiś szczególnych darów ,sam pamiętam jak opowiadano mi ,że siostra  z nadzieją niebiańską zanim ukazała się w publikacji jakaś nowa nauka ona już o niej wiedziała i to że starsi radzili się jej bo ma szczególną więź z Jehową.Z tego co pamiętam w latach 80 rzeczywiście uczyli różnie a wynikało to z powszechnego wstrętu do czytania i kryterium  by zostać świadkiem,kryterium-nienawiść do KrK i  kandydat gotowy do chrztu.Pamiętam moje opory by zapraszać zainteresowanych na zebrania bo bałem się że najem się wstydu.
« Ostatnia zmiana: 11 Kwiecień, 2019, 09:35 wysłana przez dziewiatka »


Offline abece

Odp: Zmiana Statutu Świadków Jehowy
« Odpowiedź #53 dnia: 11 Kwiecień, 2019, 10:13 »
W strażnicy z lat 60 w pytaniach czytelników napisali że nigdy nie przyznawali sobie to jest niewolnikowi opcji nieomylności i co ciekawe w 76 powtórzono to twierdzenie.Pamiętam w latach osiemdziesiątych zostałem zabrany na odwiedziny gdzie stanęła kwestia studiowania strażnicy  mój towarzysz twierdził że studiujemy biblię przy pomocy strażnicy,nasz rozmówca że strażnicę wobec  tego zadał pytanie czy uznajemy ją za natchnioną.Pamiętam co wtedy odpowiedziałem,gdyby tak było to musielibyśmy uznać niewolnika za natchnionego przez Boga co za tym idzie również nieomylnego.Jednak wobec postawy mojego towarzysza odwołałem się do standardowej formułki następnym razem gdy przyjdę odpowiem  na pytanie. Szczerze przyznam że więcej czasu zajęło mi przekonywanie brata niż tego zainteresowanego.ten brat nie przyjął do wiadomości że na zebraniu studiujemy strażnicę oraz że niewolnik jest nienatchniony.Najciekawsze było to że tego brata nie przekonała sama strażnica.Czytał artykuł gdzie jak byk było zdanie że niewolnik nie jest natchniony a on mówił że pisze że jest natchniony.Mam pewne podejrzenia skąd u świadków takie przekonanie jakoby pomazańcy działali pod natchnieniem,bierze się to ze szczególnej pozycji tej grupy a także przypisywanie tym osobom jakiś szczególnych darów ,sam pamiętam jak opowiadano mi ,że siostra  z nadzieją niebiańską zanim ukazała się w publikacji jakaś nowa nauka ona już o niej wiedziała i to że starsi radzili się jej bo ma szczególną więź z Jehową.Z tego co pamiętam w latach 80 rzeczywiście uczyli różnie a wynikało to z powszechnego wstrętu do czytania i kryterium  by zostać świadkiem,kryterium-nienawiść do KrK i  kandydat gotowy do chrztu.Pamiętam moje opory by zapraszać zainteresowanych na zebrania bo bałem się że najem się wstydu.
"Dziewiatka" za włożony trud i poświęcony czas, by odpowiedzieć  w poruszonym temacie bardzo serdecznie Ci dziękuję.

Okropne! Jedni "jadąc" na tym samym "pokarmie duchowym" do roku 2000 i dalej wierzyli, uznawali ck za natchnionych, nieomylnych, za odmienne stanowisko straszyli, nachodzili w domach, przesluchiwali, a tu jak się się okazuje, inni wierzyli,  uznawali inaczej.
Twoje podejrzenia maja sens, można by tak wytłumaczyć powstałe roznice interpretacji.
To jest jakaś dwujazn, "śmierdzi ta sprawa, nauczanie ck", jak wiele innych spraw orga już obnazonych.

I tu zwrócę uwagę jeszcze raz, że Statut też jest w tym wątku interpretowany różnie, jak niescisle, niejasne nauczanie o ck i ich natchnieniu lub nienatchnieniu i co do Statutu niby wszystko okej, przyjęty, zaakceptowany przez organa upoważnione, a co wyszło?
Widać to w tym wątku.
Kazdy świadek powinien mieć świadomość o istnieniu takiego Statutu! A nie robić wielkie oczy, że coś takiego jak Statut w ogóle istnieje.

Pozdrawiam Wszystkich, dobrego dnia.

PS.
Masz możliwość podania numerów tych strażnic o których wspomniałeś, lub cytatu?
Z góry dzięki.






« Ostatnia zmiana: 11 Kwiecień, 2019, 10:19 wysłana przez abece »


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 404
  • Polubień: 2260
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Zmiana Statutu Świadków Jehowy
« Odpowiedź #54 dnia: 11 Kwiecień, 2019, 12:13 »
Pomimo, że 2014 r został opublikowany artykuł o omylności niewolnika, to starsi w dalszym ciągu na komitetach zadają pytanie: czy uznajesz rolę niewolnika wiernego i roztropnego? Odpowiedz przecząca z automatu wiąże się z wykluczeniem za odstępstwo. Wniosek jest taki: oficjalnie na łamach publikacji nie ale życie pokazuje, że tak. Nikt w zborze nie może podważyć autorytetu CK pod groźbą wydalenia ze zboru.
Tak było dawniej i tak jest teraz.
,,Jesteś tak daleko ode mnie, czasami jednak blisko tak"


Offline dziewiatka

Odp: Zmiana Statutu Świadków Jehowy
« Odpowiedź #55 dnia: 11 Kwiecień, 2019, 12:17 »
Statut może być interpretowany tylko przez zarząd.I tu mamy całą tragedię świadków interpretowanie interpretacji,to jest tak jak zakłamywanie kłamstwa prawdy z tego nie będzie.W rozmowach na temat wątpliwości wielu świadków wprost mi mówiło dokąd pójdziemy  organizacja i tak jest najbliżej prawdy.Jako aktywny świadek wściekałem się że bracia nie interesują się ,,Prawdą'' i olewają wiedzę biblijną (strażnicową), dziś wiem że do zboru przyszli uwiedzeni wizją raju i wyjątkowości,dalej byli przekonani że kościółek sobie a życie sobie i tak jak w KrK każdy ma swoją wizję.


Offline abece

Odp: Zmiana Statutu Świadków Jehowy
« Odpowiedź #56 dnia: 11 Kwiecień, 2019, 13:46 »
Zwykli świadkowie nie będą interpretować Statutu o którym nie wiedzą.

Zwykły szarak, gdyby nawet poznał treść Statutu, to interpretować go nie może?
Dla samego siebie, by ogarnąć co go dotyczy, co nie dotyczy, jakie ma obowiązki, czego nie musi itd. rozumiem też nie może, nie może ogólnie myśleć i tak jest najlepiej, siedzieć cicho, nie wiedzieć o tajnych listach, książkach tajnych, innych smrodach orga, jak ukrywanie pedofilów i inne szkodzace ludziom dwuznaczne nie wiadomo co.
Nie wiedzieć o Statucie i nie zagłębić się w jego treść, a gdy jakieś nieścisłości się zauważy, jak tu w wątku, zaakceptować je, bo przecież Zarząd czy cielec zarządza to, tamto, siamto.

Jak chomik w kołowrotku kręci się temat, mnie wybił już rozped kołowrotka na inny fraktal z ogólnym osłabieniem mózgu po tknieciu tematu.
Interpretuje to zjawisko na plus, odtruty mózg w jakimś nieokreślonym %.

W orgu, poza orgiem  trwa działanie szkodliwe tego związku wyznaniowego.

Bardzo, bardzo miłego popołudnia  z całego serca Drodzy!
 
« Ostatnia zmiana: 11 Kwiecień, 2019, 14:21 wysłana przez abece »


Offline UWAGA AWARIA

Odp: Zmiana Statutu Świadków Jehowy
« Odpowiedź #57 dnia: 11 Kwiecień, 2019, 22:19 »
W strażnicy z lat 60 w pytaniach czytelników napisali że nigdy nie przyznawali sobie to jest niewolnikowi opcji nieomylności i co ciekawe w 76 powtórzono to twierdzenie.Pamiętam w latach osiemdziesiątych zostałem zabrany na odwiedziny gdzie stanęła kwestia studiowania strażnicy  mój towarzysz twierdził że studiujemy biblię przy pomocy strażnicy,nasz rozmówca że strażnicę wobec  tego zadał pytanie czy uznajemy ją za natchnioną.Pamiętam co wtedy odpowiedziałem,gdyby tak było to musielibyśmy uznać niewolnika za natchnionego przez Boga co za tym idzie również nieomylnego.Jednak wobec postawy mojego towarzysza odwołałem się do standardowej formułki następnym razem gdy przyjdę odpowiem  na pytanie. Szczerze przyznam że więcej czasu zajęło mi przekonywanie brata niż tego zainteresowanego.ten brat nie przyjął do wiadomości że na zebraniu studiujemy strażnicę oraz że niewolnik jest nienatchniony.Najciekawsze było to że tego brata nie przekonała sama strażnica.Czytał artykuł gdzie jak byk było zdanie że niewolnik nie jest natchniony a on mówił że pisze że jest natchniony.Mam pewne podejrzenia skąd u świadków takie przekonanie jakoby pomazańcy działali pod natchnieniem,bierze się to ze szczególnej pozycji tej grupy a także przypisywanie tym osobom jakiś szczególnych darów ,sam pamiętam jak opowiadano mi ,że siostra  z nadzieją niebiańską zanim ukazała się w publikacji jakaś nowa nauka ona już o niej wiedziała i to że starsi radzili się jej bo ma szczególną więź z Jehową.Z tego co pamiętam w latach 80 rzeczywiście uczyli różnie a wynikało to z powszechnego wstrętu do czytania i kryterium  by zostać świadkiem,kryterium-nienawiść do KrK i  kandydat gotowy do chrztu.Pamiętam moje opory by zapraszać zainteresowanych na zebrania bo bałem się że najem się wstydu.


jak inaczej ludzie mieli rozumieć słowa :

- że Bóg ma na ziemi jedyny kanał łączności i jedyną organizację która się posługuje
   widzialną organizację na ziemi
- że Jezus nad swoim całym majątkiem ustanowił niewolnika wiernego i rozumnego
- że jedyny pokarm prawdziwy daje ciało kierownicze
- że niewolnik, który dostaje pokarm od samego Chrystusa.
 ŻE NIEWOLNIK MA BYĆ OMYLNY I NIE NATCHNIONY??? ::) :o ;D ;D ;D  :o TO CZYJĄ TO CIAŁO NAUKĘ PRZEKAZUJE
   CZYJ DUCH PISZE STRAŻNICE ?

prosta fabuła
oczywiście jest to żonglerka na potrzeby korporacji ,gdybyś u schyłku lat 70 a początek 80 powiedział Że niewolnik jest omylny
wyleciał byś jak strzała niekiedy nawet bez osądu grona 8-)
ukrywane było to dlatego,ponieważ jeszcze wtedy za dużo głównych nietrafionych przepowiedni CK jeszcze się nie spełniło
trzeba było czasu na doktrynalne duże wpadki choć by rok 75 mimo że się nie spełnił to nie był wyjaśniony dlaczego

co prawda Józek R i Czesiek R pisali o  beth sarim i innych pierdach potem po latach się przyznawali to były pomniejsze wpadki
i na ten cel zostało to powołane aby w ten sposób wyjaśniać omylność człowieka<na potrzeby

zaś kiedy tworzyli coś nowego to pisali że idzie to wprost ze stołu jehowy i jest nie podważalne! właśnie w tych latach umocnił się pogląd że
CK jest nie omylne skoro podaje pokarm który dał im Jehowa,bo tak pisało w różnych publikacjach,bo jehowa się nie myli!
gdyby napisali że "nie są pewni" nikt by tego nie czytał>to był cel sam w sobie mówić że to wprost od Boga

to jest troche tak jak napisał Lewandowski :to jak by urodzić się murzynem ale jednocześnie być biały ;D ;D
[/b]

najbardziej trafne sa jego wypociny,w zasadzie to kawałek historii o której warto pamiętać link niżej
zachęcam do przeczytania szczególnie" podsumowania"

http://piotrandryszczak.pl/jan_lew_omylna_nieomylnosc_publikacji_towarzystwa_straznica.html

dalej myślę że to zależało od jakości whisky
teraz pija tą z monopolowego dlatego się mylą
 ;D ;D ;)
« Ostatnia zmiana: 11 Kwiecień, 2019, 22:54 wysłana przez UWAGA AWARIA »


Offline dziewiatka

Odp: Zmiana Statutu Świadków Jehowy
« Odpowiedź #58 dnia: 12 Kwiecień, 2019, 09:27 »
Przywódcza rola CK w organizacji ma być niekwestionowana, to tak jak rola papieża w KrK.Kanał łączności,ta kwestia została wyjaśniona w strażnicy nr10 z 61 roku,można się z tym nie zgadzać.Już nie pamiętam aktualnej interpretacji dotyczącej ustanowienia niewolnika nad całym mieniem pana ale zawiadywanie tym mieniem nie można utożsamiać z natchnieniem DŚ.Zresztą należy odróżniać  działanie pod wpływem ducha i pod natchnieniem.To wiedza elementarna ale już więcej nie zamierzam być rzecznikiem CK .


Offline UWAGA AWARIA

Odp: Zmiana Statutu Świadków Jehowy
« Odpowiedź #59 dnia: 12 Kwiecień, 2019, 15:38 »
tak strażnica elementarnie to tłumaczy dosłownie
Oczywiście urodziłem się murzynem ale jestem biały

Moris nie może się z tym pogodzić i postanowił
zapić się na śmierć ;D ;D
ja wiedziałem że on ma uprzedzenia tak to wygląda

dobrze że Mojżesz kiedy wyruszył z Egiptu
nie wylądował w Szwecji
« Ostatnia zmiana: 12 Kwiecień, 2019, 15:49 wysłana przez UWAGA AWARIA »