Drogi Gandalfie Szary,
Obawiam się, że zaszło pewne nieporozumienie. Nigdy w moich artykułach nie stosuję wklejek generowanych przez AI. Być może wprowadziła Cię w błąd moja argumentacja, która może sprawiać wrażenie zbyt rozwiniętej lub „przemądrzałej”. Wynika to jednak z faktu, że staram się pisać możliwie precyzyjnie, używając języka naukowego zamiast literackiej prozy — co jest konsekwencją mojego technicznego wykształcenia.
Uważam, że przywoływanie różnych punktów widzenia na ten sam problem wzbogaca dyskusję, zwłaszcza że ostateczny wniosek i tak pozostaje moją własną refleksją. Jeśli chodzi o definicje, rzeczywiście korzystam z różnych encyklopedii oraz komentarzy biblijnych — wtedy, gdy uznaję, że ich sformułowania są trafne i pochodzą od uczonych, którym pod względem wiedzy trudno mi dorównać.
Przyznaję również, że być może zbyt często posługuję się cytatami z Pisma. Czynię to jednak wyłącznie po to, by uniknąć jakichkolwiek zarzutów o zniekształcanie ich treści.
Warto też zauważyć, że wiedza każdego autora opiera się w dużej mierze na dorobku innych. Nawet najwybitniejsi myśliciele i uczeni korzystają z definicji oraz ustaleń swoich poprzedników — i nie ujmuje to ich pracy. Przeciwnie, odkrywanie wszystkiego od nowa byłoby błędem. Postęp nie byłby możliwy, gdyby każdy zaczynał od podstaw, próbując samodzielnie dowodzić znanych już praw fizyki czy chemii. Nikt nie uznaje tego za plagiat, o ile autor nie przypisuje sobie cudzych odkryć.
Podejrzewam, że Twoja krytyka mogła wynikać z obszernego cytatu z trzeciego rozdziału „Dogmatu o Boskim natchnieniu Pisma”. Proszę o wybaczenie — zależało mi na zachowaniu pełnego brzmienia tekstu i nie chciałem niczego pominąć poprzez jego skracanie.
Jeszcze raz bardzo Cię przepraszam.
Po tym co napisałeś utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że nie jesteś wiarygodny. Powołujesz się na opracowania innych, piszesz w osobie trzeciej i zadajesz pytania co inni o tym sądzą, a sam się skrywasz ze swoimi poglądami. Tak to dla mnie wygląda. Co chcesz osiągnąć swoimi wklejkami artykułów (jak piszesz)? Zadałem Ci już to pytanie. Zresztą na wiele pytań nie odpowiadasz. Tak, że tak. Ja się wycofuję z dyskusji z tobą. Powodzenia.