Ja nie pojechałem i nie jadę.
Zapoznałem się z tym "pokarmem" po angielsku: https://stream.bjw.org/9711-1226-4961-4100 (usuńcie b).
Od wielu, wielu lat nie jeżdżę na zgromadzenia .......... żadne!!!!!!!!
Ani obwodowe wiosenne, jesienne, ani letnie, ani na żadne zebrania, zupełne odcięcie w tej materii.
I o dziwo, nigdy mi ich w tym czasie nie brakowało ani nie tęskniłam za nimi.
To jest ciekawe zjawisko.
Nadające się do analizy na pracę magisterską z psychologii dla kogoś dociekliwego.

Aczkolwiek podziwiam wszystkich tych, którzy jeszcze tego mdławego programu potrafią wysłuchać.
No, ale każdy ma swoją drogę do przejścia.
Pozdrawiam wszystkich cierpliwych.
I takich, którzy świadomi, ze względu na rodzinę czy inne sytuacje życiowe muszą tam być.
