Świadkowie Jehowy - forum dyskusyjne

DYSKUSJE DOKTRYNALNE => "NOWE ŚWIATŁA" - ARCHIWUM => Wątek zaczęty przez: Roszada w 11 Maj, 2015, 11:16

Tytuł: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 11 Maj, 2015, 11:16
W roku 1984 Towarzystwo tak dowartościowało swe czasopisma, które dają ponoć większe wykształcenie niż wyższe uczelnie:

„Istnieje opinia, że gdy ktoś przez kilka lat pilnie czyta czasopisma Strażnica i Przebudźcie się! oraz inną literaturę Świadków Jehowy, to zdobywa nieprzeciętne i szerokie wykształcenie. (...) Czy chciałbyś powiększyć swą wiedzę i zarazem zdobywać wykształcenie o wiele cenniejsze niż to, które może dać jakaś uczelnia? W takim razie czytaj regularnie niniejsze czasopismo oraz pokrewne mu Przebudźcie się!” (Strażnica Rok CV [1984] Nr 2 s. 7).
Tytuł: Odp: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: Janosik w 11 Maj, 2015, 11:32
Tylko ze raczej dostaje nieprzeciętnego zawrotu głowy bo już sam nie wie cz mieszkańcy Sodomy i Gomory zmartwychwstaną czy ni? Taki obłęd psychiczny , ale dla Strażnicy jest to właśnie nieprzeciętne wykształcenie skoro wyższe jest szkodliwe.
Tytuł: Odp: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: Hudson w 11 Maj, 2015, 12:53
Niom, można też do CV wpisać...
Tytuł: Odp: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: Ariana w 11 Maj, 2015, 18:53
Pewnie gdybym poprzestała na literaturze to pewnie dzisiaj bym pracowała w jakiejś fabryce albo siedziała na kasie po kilkanaście godzin dziennie... (nie mam jednak zamiaru tutaj lekceważąco się wypowiadać o osobach z niższym wykształceniem).

Pamiętam jak dyskutowałam z braćmi w zborze- 'jestem sama więc muszę sama zarobić na siebie. nie mam męża, który mnie utrzyma, więc muszę zdobyć wykształcenie po to, aby móc się utrzymać.'

miałam być pionierką a nie kształcić się i pracować tylko 'kształcić się' na literaturze i pracować nie dla siebie tylko dla wts.

Ten argument często nie trafiał...czasem słyszałam: ale ta siostra/brat ma dzieci/żonę na utrzymaniu i musi pracować a nie pionierować...więc pytałam: czy ja mam mniejszy żołądek?  czy ja mam mieszkać na ulicy? czy jeść mają prawo tylko ci, którzy mają rodziny? :D


Tytuł: Odp: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: Hudson w 11 Maj, 2015, 19:20
Pewnie gdybym poprzestała na literaturze to pewnie dzisiaj bym pracowała w jakiejś fabryce albo siedziała na kasie po kilkanaście godzin dziennie... (nie mam jednak zamiaru tutaj lekceważąco się wypowiadać o osobach z niższym wykształceniem).

Pamiętam jak dyskutowałam z braćmi w zborze- 'jestem sama więc muszę sama zarobić na siebie. nie mam męża, który mnie utrzyma, więc muszę zdobyć wykształcenie po to, aby móc się utrzymać.'

miałam być pionierką a nie kształcić się i pracować tylko 'kształcić się' na literaturze i pracować nie dla siebie tylko dla wts.

Ten argument często nie trafiał...czasem słyszałam: ale ta siostra/brat ma dzieci/żonę na utrzymaniu i musi pracować a nie pionierować...więc pytałam: czy ja mam mniejszy żołądek?  czy ja mam mieszkać na ulicy? czy jeść mają prawo tylko ci, którzy mają rodziny? :D

Niestety, najczęściej wypowiadają się ci, których ta sprawa nie dotyczy. Ja, kiedy kończyłem szkołę zaocznie  jako elektronik-akustyk i podczas zgr. obwodowego wypadły mi egzaminy semestralne usłyszałem od starszego, że teraz bracie Hudson nie jest pora na robienie kariery w świecie tylko w teokracji (chodziło o bycie porządkowym).  Ja na to, że "nie zamierzam robić kariery tylko zarobić na jedzenie i rachunki i może w ogóle bracie Stasiu przestańmy dzieci do szkoły wysyłać tylko wystrójmy je w krawaty i zagońmy od razu do głoszenia". O jak się zaczerwienił, że ktoś ma czelność mieć inne zdanie i uczy się zamiast pilnować toalet. 
Tytuł: Odp: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: Ariana w 11 Maj, 2015, 20:56
Niestety, najczęściej wypowiadają się ci, których ta sprawa nie dotyczy. Ja, kiedy kończyłem szkołę zaocznie  jako elektronik-akustyk i podczas zgr. obwodowego wypadły mi egzaminy semestralne usłyszałem od starszego, że teraz bracie Hudson nie jest pora na robienie kariery w świecie tylko w teokracji (chodziło o bycie porządkowym).  Ja na to, że "nie zamierzam robić kariery tylko zarobić na jedzenie i rachunki i może w ogóle bracie Stasiu przestańmy dzieci do szkoły wysyłać tylko wystrójmy je w krawaty i zagońmy od razu do głoszenia". O jak się zaczerwienił, że ktoś ma czelność mieć inne zdanie i uczy się zamiast pilnować toalet.

Tak sobie myślę, że gdybym chciała karierę robić to być może owszem-mieliby się bracia czego czepiać...
Ale ja o żadnej karierze też nie myślałam, tylko, żeby mieć z czego żyć.

Zbyt wiele czasu cierpiałam z powodu braku środków do życia.

Bracia, którzy podróżowali po zborach mieli utrzymanie. Nie musieli się martwić. Siostry, które utrzymywali mężowie - do pracy iść nie musiały.


Tytuł: Odp: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: Kitty w 11 Maj, 2015, 21:03
W roku 1984 Towarzystwo tak dowartościowało swe czasopisma, które dają ponoć większe wykształcenie niż wyższe uczelnie:

Istnieje opinia, że gdy ktoś przez kilka lat pilnie czyta czasopisma Strażnica i Przebudźcie się! oraz inną literaturę Świadków Jehowy, to zdobywa nieprzeciętne i szerokie wykształcenie. (...) Czy chciałbyś powiększyć swą wiedzę i zarazem zdobywać wykształcenie o wiele cenniejsze niż to, które może dać jakaś uczelnia? W takim razie czytaj regularnie niniejsze czasopismo oraz pokrewne mu Przebudźcie się!” (Strażnica Rok CV [1984] Nr 2 s. 7).

A ja to bym się bardzo chętnie zapoznała ze źródłem tej radosnej informacji.Bardzo mnie ciekawi,gdzie taka opinia istnieje,ale jak znam życie,to pewnie wylęgła się w chorym umyśle któregoś pismaka...
Istnieje opinia,pewna kobieta powiedziała,wielu naukowców twierdzi,w pewnym kraju jest zwyczaj...-W "literaturze" świadków wszystko jest bliżej nieokreślone,nawet cytaty z poważnych źródeł naukowych,a co dopiero obiegowe opinie ;)
Tytuł: Odp: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 11 Maj, 2015, 21:09
Tu jest ta cała opinia:

*** w84/2 s. 7 Rzetelne wykształcenie ***
Rzetelne wykształcenie
ISTNIEJE opinia, że gdy ktoś przez kilka lat pilnie czyta czasopisma Strażnica i Przebudźcie się! oraz inną literaturę Świadków Jehowy, to zdobywa nieprzeciętne i szerokie wykształcenie. Potwierdza ją poniższy list od jednego ze Świadków Jehowy:
„Jakieś 25 lat temu rzuciłem szkołę, gdy chodziłem do 9 klasy. Od tamtej pory nigdzie nie uzupełniałem świeckiego wykształcenia. Normalną koleją rzeczy powinienem więc zgnuśnieć duchowo. Sytuacja gospodarcza zmusiła mnie do podjęcia pracy zarobkowej na pełnym etacie, aby zarobić na utrzymanie rodziny, a ponieważ było mi potrzebne świadectwo ukończenia szkoły średniej, więc musiałem na nowo zostać uczniem. Dwa dni temu rozpocząłem naukę i nauczycielka postanowiła przeprowadzić ze mną egzamin testowy, jaki musiałbym zdać, żeby otrzymać maturę. Sprawdzian obejmował przedmioty: nauki przyrodnicze, znajomość prawa, wiedza o społeczeństwie oraz zrozumienie lektury. Chciałem, żeby odłożyła ten egzamin, bo czułem, że się obetnę. Ale ona się uparła.
„Jaki był wynik? Znalazłem się wśród tych, którzy osiągnęli najwięcej punktów. Do zrobienia matury potrzeba przynajmniej 35 punktów; tyle wynosi przeciętna. A ja osiągnąłem aż 55 punktów, to znaczy tyle, ile jest przewidziane na 4 roku studiów. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ w ciągu ostatnich lat moją lekturą były głównie wydawnictwa Świadków Jehowy. Czytam je pilnie i dość wnikliwie analizuję.
„Na egzaminie stwierdziłem, że dużo odpowiedzi znałem z ostatnich wydań naszych publikacji. Na przykład z nauk przyrodniczych były pytania o fluoropochodnych związkach węglowodorów, a to było omówione w Przebudźcie się! Podobnie poszło z pytaniami z fizyki, znajomości prawa i innych przedmiotów, między innymi na temat wydarzeń światowych. Takie zagadnienia są poruszane na łamach Przebudźcie się! w rubryce „Obserwujemy świat”. Zrozumienie lektury oceniono niezwykle wysoko. Niewątpliwie zawdzięczam to temu, że dużo czytałem, co zresztą jest konieczne, gdy nie chce się niczego uronić z licznych wydawnictw Świadków Jehowy.
„Chwała niech będzie Jehowie, że szkoli swój lud pod każdym względem. Wciąż jeszcze wprost nie chce mi się wierzyć, że ten egzamin poszedł mi tak dobrze. Dlatego muszę Wam o tym napisać. Powinniście wiedzieć, jak cenne są czasopisma i książki Towarzystwa, a praca, którą w związku z tym wykonujecie, jest pod niejednym względem naprawdę bardzo pożyteczna. Dziękuję Wam, jak również Jehowie za zapewnienie mi takiego wykształcenia. Przed egzaminem w ogóle nie zdawałem sobie sprawy, że mam taką wiedzę. Teraz bardziej polegam na własnych siłach, co mi się przyda w przezwyciężaniu trudności finansowych”.
Czy chciałbyś powiększać swą wiedzę i zarazem zdobywać wykształcenie o wiele cenniejsze niż to, które może dać jakaś uczelnia? W takim razie czytaj regularnie niniejsze czasopismo oraz pokrewne mu Przebudźcie się! Pomogą ci one nie tylko zorientować się na bieżąco, co się dzieje na świecie, ale także lepiej zrozumiesz, jak te wydarzenia spełniają proroctwa biblijne o czasie końca całego systemu rzeczy. Regularne czytanie tej literatury nie tylko wzbogaca ogólną wiedzę, ale pozwala jeszcze czerpać informacje, które kierują na drogę prowadzącą do życia wiecznego w sprawiedliwym nowym systemie ustanowionym przez Boga (Jana 17:3; 2 Piotra 3:13).
Tytuł: Odp: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: Ariana w 11 Maj, 2015, 21:14
Tu jest ta cała opinia:

*** w84/2 s. 7 Rzetelne wykształcenie ***
Rzetelne wykształcenie
ISTNIEJE opinia, że gdy ktoś przez kilka lat pilnie czyta czasopisma Strażnica i Przebudźcie się! oraz inną literaturę Świadków Jehowy, to zdobywa nieprzeciętne i szerokie wykształcenie. Potwierdza ją poniższy list od jednego ze Świadków Jehowy:
„Jakieś 25 lat temu rzuciłem szkołę, gdy chodziłem do 9 klasy. Od tamtej pory nigdzie nie uzupełniałem świeckiego wykształcenia. Normalną koleją rzeczy powinienem więc zgnuśnieć duchowo. Sytuacja gospodarcza zmusiła mnie do podjęcia pracy zarobkowej na pełnym etacie, aby zarobić na utrzymanie rodziny, a ponieważ było mi potrzebne świadectwo ukończenia szkoły średniej, więc musiałem na nowo zostać uczniem. Dwa dni temu rozpocząłem naukę i nauczycielka postanowiła przeprowadzić ze mną egzamin testowy, jaki musiałbym zdać, żeby otrzymać maturę. Sprawdzian obejmował przedmioty: nauki przyrodnicze, znajomość prawa, wiedza o społeczeństwie oraz zrozumienie lektury. Chciałem, żeby odłożyła ten egzamin, bo czułem, że się obetnę. Ale ona się uparła.
„Jaki był wynik? Znalazłem się wśród tych, którzy osiągnęli najwięcej punktów. Do zrobienia matury potrzeba przynajmniej 35 punktów; tyle wynosi przeciętna. A ja osiągnąłem aż 55 punktów, to znaczy tyle, ile jest przewidziane na 4 roku studiów. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ w ciągu ostatnich lat moją lekturą były głównie wydawnictwa Świadków Jehowy. Czytam je pilnie i dość wnikliwie analizuję.
„Na egzaminie stwierdziłem, że dużo odpowiedzi znałem z ostatnich wydań naszych publikacji. Na przykład z nauk przyrodniczych były pytania o fluoropochodnych związkach węglowodorów, a to było omówione w Przebudźcie się! Podobnie poszło z pytaniami z fizyki, znajomości prawa i innych przedmiotów, między innymi na temat wydarzeń światowych. Takie zagadnienia są poruszane na łamach Przebudźcie się! w rubryce „Obserwujemy świat”. Zrozumienie lektury oceniono niezwykle wysoko. Niewątpliwie zawdzięczam to temu, że dużo czytałem, co zresztą jest konieczne, gdy nie chce się niczego uronić z licznych wydawnictw Świadków Jehowy.
„Chwała niech będzie Jehowie, że szkoli swój lud pod każdym względem. Wciąż jeszcze wprost nie chce mi się wierzyć, że ten egzamin poszedł mi tak dobrze. Dlatego muszę Wam o tym napisać. Powinniście wiedzieć, jak cenne są czasopisma i książki Towarzystwa, a praca, którą w związku z tym wykonujecie, jest pod niejednym względem naprawdę bardzo pożyteczna. Dziękuję Wam, jak również Jehowie za zapewnienie mi takiego wykształcenia. Przed egzaminem w ogóle nie zdawałem sobie sprawy, że mam taką wiedzę. Teraz bardziej polegam na własnych siłach, co mi się przyda w przezwyciężaniu trudności finansowych”.
Czy chciałbyś powiększać swą wiedzę i zarazem zdobywać wykształcenie o wiele cenniejsze niż to, które może dać jakaś uczelnia? W takim razie czytaj regularnie niniejsze czasopismo oraz pokrewne mu Przebudźcie się! Pomogą ci one nie tylko zorientować się na bieżąco, co się dzieje na świecie, ale także lepiej zrozumiesz, jak te wydarzenia spełniają proroctwa biblijne o czasie końca całego systemu rzeczy. Regularne czytanie tej literatury nie tylko wzbogaca ogólną wiedzę, ale pozwala jeszcze czerpać informacje, które kierują na drogę prowadzącą do życia wiecznego w sprawiedliwym nowym systemie ustanowionym przez Boga (Jana 17:3; 2 Piotra 3:13).

Hmm...
Zatkało mnie.

A zatem chwała wts za tak rzetelne wykształcenie.

Nic innego mi się na usta nie ciśnie (oprócz niecenzuralnych słów, których wolę jednak nie używać publicznie - pozostawię je w zaciszu domowym).
Tytuł: Odp: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: Kitty w 11 Maj, 2015, 21:14
Dobrze,ale ja miałam na myśli to:"ISTNIEJE opinia, że gdy ktoś przez kilka lat pilnie czyta..."

Skąd oni wiedzą,że istnieje ta opinia? Ktoś tę opinię musiał wygłosić,ale kto i w jakich okolicznościach? Pismaki tylko tę opinię przekazały w formie powyższego,ale od kogo ona wyszła? :D


Ariana,tłumienie emocji jest bardzo szkodliwe.Zaklnij sobie,to Ci ulży.Najwyżej to wykropkują;-)
Tytuł: Odp: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: Ariana w 11 Maj, 2015, 21:16
Dobrze,ale ja miałam na myśli to:"ISTNIEJE opinia, że gdy ktoś przez kilka lat pilnie czyta..."

Skąd oni wiedzą,że istnieje ta opinia? Ktoś tę opinię musiał wygłosić,ale kto i w jakich okolicznościach? Pismaki tylko tę opinię przekazały w formie powyższego,ale od kogo ona wyszła? :D

Kitty zapewne wyszła od samego jehowy :D
Co do okoliczności.. to nie do końca poznane...wszak nie zbadane są wyroki boskie...


Tytuł: Odp: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: Kitty w 11 Maj, 2015, 21:21
Kitty zapewne wyszła od samego jehowy :D
Co do okoliczności.. to nie do końca poznane...wszak nie zbadane są wyroki boskie...
Wyszła od Jehowy i spłynęła kanałem...
Jak ścieki...
Tytuł: Odp: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: Hudson w 11 Maj, 2015, 21:35
Ale z tej opinii nie wynika, że gość dzięki czytaniu przebudźcie się! zdobył dyplom czy zdał maturę, tylko pomogło mu to po 25-ciu latach stać się ponownie uczniem. Podobny efekt znajomości tzw. wiedzy ogólnej uzyska każdy, czytając np. Focus, Newsweek  Nijak się to dzisiaj ma do wiedzy nazwijmy to specjalistycznej, która pozwala na zdobycie, albo utrzymanie - po 30 latach od wydrukowania tego tekstu ze strażnicy - pracy zapewniającej sensowne utrzymanie.
Tytuł: Odp: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: Janosik w 11 Maj, 2015, 22:34

*** w84/2 s. 7 Rzetelne wykształcenie ***
Rzetelne wykształcenie
 Ponieważ w ciągu ostatnich lat moją lekturą były głównie wydawnictwa Świadków Jehowy. Czytam je pilnie i dość wnikliwie analizuję.
„Na egzaminie stwierdziłem, że dużo odpowiedzi znałem z ostatnich wydań naszych publikacji. Na przykład z nauk przyrodniczych były pytania o fluoropochodnych związkach węglowodorów, a to było omówione w Przebudźcie się! Podobnie poszło z pytaniami z fizyki, znajomości prawa i innych przedmiotów, między innymi na temat wydarzeń światowych. Takie zagadnienia są poruszane na łamach Przebudźcie się! w rubryce „Obserwujemy świat”. Zrozumienie lektury oceniono niezwykle wysoko. Niewątpliwie zawdzięczam to temu, że dużo czytałem, co zresztą jest konieczne, gdy nie chce się niczego uronić z licznych wydawnictw Świadków Jehowy.
No tu nieźle przegięli pomazańcy z ta propaganda. Ciekawe co to za kraj i co to za matura? No chyba ze zdawał ja w Bruklinie w WTSie. Za niedługo to pewnie  wprowadza na maturze wszystkie nowe światła z okresu istnienia korporacji Strażnica?
Tytuł: Odp: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: Ariana w 11 Maj, 2015, 22:41
No tu nieźle przegięli pomazańcy z ta propaganda. Ciekawe co to za kraj i co to za matura? No chyba ze zdawał ja w Bruklinie w WTSie. Za niedługo to pewnie  wprowadza na maturze wszystkie nowe światła z okresu istnienia korporacji Strażnica?


Gdyby wprowadzili na maturze wszystkie nowe światła z okresu istnienia korporacji to chyba tylko Roszada by zdał :D
I pewnie jeszcze kilka innych bardziej zorientowanych osób...

Ja bym poległa przy pierwszym lepszym świetle ;)
Tytuł: Odp: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: Kitty w 11 Maj, 2015, 22:57
Pamiętam,gdy poznawałam "prawdę",a były to czasy dość odległe,tak się instruowało nowych adeptów: jak cię ktoś zapyta,jakie masz wykształcenie,to powiedz,że teokratyczne.
Rzecz jasna dotyczyło to kwestii,dlaczego ten ktoś rzucił szkołę,czy też poprzestał na lichym wykształceniu świeckim.
To "wykształcenie teokratyczne" miało być czymś,co zrobi wrażenie na osobach postronnych.No i przy okazji świadek nie będzie się czuł głupio,że został na lodzie.
Wydaje mi się,że wielu szeregowych świadków szczerze wierzy w moc owego wykształcenia i cały czas jest ono wyżej w ich hierarchii,niż jakieś trywialne i zupełnie zbędne studia świeckie. ;)Na szczęście osoby z młodego pokolenia już myślą inaczej i lekce sobie ważą,co na ten temat mówi niewolnik,tylko kontynuują naukę.
Tytuł: Odp: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: Hudson w 11 Maj, 2015, 23:51
A  publikacje coraz cieńsze i rzadziej się ukazują. Jak tu żyć?!
Tytuł: Odp: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: Ariana w 12 Maj, 2015, 10:10
Pamiętam,gdy poznawałam "prawdę",a były to czasy dość odległe,tak się instruowało nowych adeptów: jak cię ktoś zapyta,jakie masz wykształcenie,to powiedz,że teokratyczne.
Rzecz jasna dotyczyło to kwestii,dlaczego ten ktoś rzucił szkołę,czy też poprzestał na lichym wykształceniu świeckim.
To "wykształcenie teokratyczne" miało być czymś,co zrobi wrażenie na osobach postronnych.No i przy okazji świadek nie będzie się czuł głupio,że został na lodzie.
Wydaje mi się,że wielu szeregowych świadków szczerze wierzy w moc owego wykształcenia i cały czas jest ono wyżej w ich hierarchii,niż jakieś trywialne i zupełnie zbędne studia świeckie. ;)Na szczęście osoby z młodego pokolenia już myślą inaczej i lekce sobie ważą,co na ten temat mówi niewolnik,tylko kontynuują naukę.

Jesli ktos byl prawnikiem/lekarzem/inzynierem to oczywiscie mial to podkreslic... bo przeciez lekarzy,prawnikow,inzynierow w swoim gronie tez mamy...
Ale mnie to zloscilo...zdobywac wyksztalcenieto nie...ale chwalic sie ze tacy w zborach sa to juz tak.
Tytuł: Odp: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: Kitty w 12 Maj, 2015, 12:10
Jesli ktos byl prawnikiem/lekarzem/inzynierem to oczywiscie mial to podkreslic... bo przeciez lekarzy,prawnikow,inzynierow w swoim gronie tez mamy...
Ale mnie to zloscilo...zdobywac wyksztalcenieto nie...ale chwalic sie ze tacy w zborach sa to juz tak.
To trochę tak,jakby samemu czegoś nie ukraść,bo nie wolno,ale od pasera przyjąć i później się chwalić,że się to ma. ;)
Tytuł: Odp: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: falafel w 12 Maj, 2015, 14:21
Uczciwie mówiąc, czytając w latach 90 i na początku XXI wieku Strażnice i Psię dało mi to dużo jako dziecku. Miałem największą wiedzę w klasie, bo czytanie relacji od korespondenta z ekwadoru pobudzało moją wyobraźnię i sięgałem do rocznika. Tam na mapce szukałem właśnie Ekwadoru i patrzyłem ilu ma mieszkańców i głosicieli. Dzieliłem, mnożyłem, dodawałem odejmowałem i porównywałem liczbę głosicieli i godzin na głosiciela z Polską. Kiedy pojawiała się w roczniku relacja z jakiegoś kraju, patrzyłem na stolicę, główne miasta, czytałem o klimacie tam panującym.

W Psię było dużo ciekawych artykułów o zjawiskach naturalnych (do dziś pamiętam że jako jedyny w klasie wiedziałem co to El Nino), zwierzętach, miejscach (było coś kiedyś o systemie zapór koło Elbląga?), ludziach, potrawach. Naprawdę dla mnie jako dziecka, w czasach gdy nie było internetu a rodziców nie było stać na Newsweeka w porównaniu z tekstami z Przyjaciółki Psię stanowiło solidną dawkę wiedzy i rozwijało chęć sięgania dalej i patrzenia co jest w świecie tam gdzie nigdy nie byłem.
Dodatkowo książka taka jak Całe Pismo jest Natchione zawierała wiele informacji o pisarzach, odnosiłą się do kulturowych i historycznych kontekstów. A książka o Stwarzaniu dostarczyła mi dużo wcześniej onformacji na temat ewolucji niż książki w szkole (dopiero liceum).

Więc aż tak bym się nie wyśmiewał z Psię.
Uważam, że gdybyście wzięli przeciętną osobę po liceum i porównali jej wiedzę z osobą, która wychowała się na tamtych Psię, o dziwo ŚJ miałby szerszą wiedzę na temat otaczającego go świata i tego co się na nim dzieje (rubryka Obserwujemy świat była naprawde ciekawa).

A dziś? Pamiętam jakiś artykuł o kotach czy coś. 2 strony, tekstu to 1/4 tego co ja napisałem i wielkie zdjęcia.
Tytuł: Odp: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: Ariana w 12 Maj, 2015, 14:42
Uczciwie mówiąc, czytając w latach 90 i na początku XXI wieku Strażnice i Psię dało mi to dużo jako dziecku. Miałem największą wiedzę w klasie, bo czytanie relacji od korespondenta z ekwadoru pobudzało moją wyobraźnię i sięgałem do rocznika. Tam na mapce szukałem właśnie Ekwadoru i patrzyłem ilu ma mieszkańców i głosicieli. Dzieliłem, mnożyłem, dodawałem odejmowałem i porównywałem liczbę głosicieli i godzin na głosiciela z Polską. Kiedy pojawiała się w roczniku relacja z jakiegoś kraju, patrzyłem na stolicę, główne miasta, czytałem o klimacie tam panującym.

W Psię było dużo ciekawych artykułów o zjawiskach naturalnych (do dziś pamiętam że jako jedyny w klasie wiedziałem co to El Nino), zwierzętach, miejscach (było coś kiedyś o systemie zapór koło Elbląga?), ludziach, potrawach. Naprawdę dla mnie jako dziecka, w czasach gdy nie było internetu a rodziców nie było stać na Newsweeka w porównaniu z tekstami z Przyjaciółki Psię stanowiło solidną dawkę wiedzy i rozwijało chęć sięgania dalej i patrzenia co jest w świecie tam gdzie nigdy nie byłem.
Dodatkowo książka taka jak Całe Pismo jest Natchione zawierała wiele informacji o pisarzach, odnosiłą się do kulturowych i historycznych kontekstów. A książka o Stwarzaniu dostarczyła mi dużo wcześniej onformacji na temat ewolucji niż książki w szkole (dopiero liceum).

Więc aż tak bym się nie wyśmiewał z Psię.
Uważam, że gdybyście wzięli przeciętną osobę po liceum i porównali jej wiedzę z osobą, która wychowała się na tamtych Psię, o dziwo ŚJ miałby szerszą wiedzę na temat otaczającego go świata i tego co się na nim dzieje (rubryka Obserwujemy świat była naprawde ciekawa).

A dziś? Pamiętam jakiś artykuł o kotach czy coś. 2 strony, tekstu to 1/4 tego co ja napisałem i wielkie zdjęcia.

Falafel tu moge sie z Toba zgodzic-dla dziecka (zwlaszcza tak dociekliwego jak Ty) rzeczywiscie duzo to dawalo. Mi samej przebudzcie sie bardzo sie podobalo. Jakies nowinki, ciekawostki,wiedza z roznych dziedzin. To fakt. Jednak nie postawilabym tej wiedzy ponad edukacja na uczelni.
Tytuł: Odp: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: Hudson w 12 Maj, 2015, 15:23
Nikt się nie wyśmiewa. Mówimy jedynie w kontekście traktowania czasopism WTS-u jako zastępujących wykształcenie, co jest bzdurą. To tak, jakby ktoś po 25 latach wnikliwego studiowania  Komputer Świata stawiał siebie na równi z inżynierem informatykiem. Pewnie, że dla dzieci czy młodzieży lepiej jest czytać Psię niż np. Bravo.
Tytuł: Odp: 1984 - Czytanie Strażnicy daje nieprzeciętne wykształcenie!
Wiadomość wysłana przez: falafel w 12 Maj, 2015, 15:29
Jednak nie postawilabym tej wiedzy ponad edukacja na uczelni.
To oczywiste :)