Świadkowie Jehowy - forum dyskusyjne
FORUM W DZIAŁANIU => STOWARZYSZENIE WYZWOLENI => Wątek zaczęty przez: gedeon w 14 Lipiec, 2015, 22:28
-
każda rzecz pod słońcem ma swój czas..........
Przyszedł też czas na zmiany w Stowarzyszeniu.
12 lipca zrezygnowałem z członka Zarządu i Prezesa Zarządu Stowarzyszenia Wyzwoleni.
14 lipca podjąłem decyzję o rezygnacji z członka Stowarzyszenia.
Mija 5 lat jak zaczynałem tworzenie Stowarzyszenia, to trudny ale ciekawy okres. Poznałem wspaniałych przyjaciół i dziesiątki ciekawych ludzi.
Objechałem Polskę po przekątnej po parę razy, odebrałem setki telefonów, były smutki i radości.
Uczestniczyłem w licznych konferencjach i szkoleniach, były liczne wywiady i programy telewizyjne.
Po co to wszystko....? Realizowałem założenia Stowarzyszenia, które miało za zadanie pokazania prawdziwego oblicza związków wyznaniowych.
Dlaczego rezygnuje, rezygnuje bo tak trzeba, rezygnuje bo tak chce, to moja decyzja i tylko moja.
Ktoś tu napisał "zgredy do domu" może i czas na zmiany pokoleniowe.
Życzę Stowarzyszeniu aby było silne i skuteczne, czy przetrwa, tego już nie wiem. Szlaki zostały przetarte więc działajcie.
Chciałbym też podziękować mojemu przyjacielowi Jackowi Zahorskiemu, który mnie nigdy nie zawiódł i zawszę mogłem na niego liczyć.
Dziękuje Aleksandrze za jej czas i poświecenie.
Dziękuje Weteranowi za jego pomoc i jego rady, za uczciwość i mądrość.
Dziękuje Roszadzie, Włodkowi Bednarskiemu, marudziłem o cytaty ale nigdy mi nie odmówił i przesyłał błyskawicznie, dziękuje Włodku.
Dziękuje też pozostałym członkom Stowarzyszenia, którzy nas wspierali.
Dziękuje też wszystkim którzy nam okazali wsparcie i zainteresowanie.
To co osiągnęliśmy to nasz wspólny sukces ale to już historia.
Mam teraz 62 lata, 50 lat byłem czynnym ŚJ, wykluczono mnie w grudniu 2013 roku, powód odstępstwo.
Co dalej, mam w Instytucie Pamięci Narodowej otwartą kwerendę naukową, zbieram i kompletuje dokumenty, mysle że razem z Lebiodą napiszemy prawdziwą historie Świadków Jehowy w Polsce.
Mam też propozycje współpracy z licznymi organizacjami, siedzieć pod piecem na pewno nie będę ;D ;D ;D
-
Ciut szkoda, bo co prezes to prezes. :)
Teraz będziesz wolnym strzelcem, jak ja. ;)
Czasem więcej człek zrobi sam, niż w 'zborze'. ;D
Ale smutne to dla mnie. :(
A mówi się, że ludzie do stołków przyspawani. ;D
Zawsze widziałem Gedeona jako lidera, mówiłem, że jest zaborczy bo i mną czasem zawładnął. ;)
Pewnie ciężką pracę z nim mieli współpracownicy, bo i tempo narzucał.
Co rusz nowe pomysły. :)
-
Chyba na drugim forum tez ogłosisz?
Chyba wypada? :-\
Wpierw Jacek teraz Ty. :-\
No za dużo tego.
Jacka widziałem w przyszłości jako następcę a tu guzik. :(
-
Czemu taka decyzja? Czyżbyś juz się zmęczył? No jakoś w to nie wierzę :)
Trochę szkoda bo ja stowarzyszenie kojarzę właśnie z Tobą. No ale i dzięki temu miałam zaszczyt Cie poznać nie tylko w internecie lecz także osobiście, i mam nadzieje ze jeszcze się spotkamy na kawie, w końcu jeździsz i w moje rejony.
Powodzenia Stasiu, i pamiętaj ze masz misję do spełnienia :)
-
Otrzymuje maile i telefony z pytaniem, co dalej ze Stowarzyszeniem?
Nie znam odpowiedzi na to pytanie.
Stowarzyszenie ma zgodnie z prawem wybrane władze, które pewnie wykażą się odpowiedzialnością.
Myślę że w niedługim czasie Zarząd przedstawi swój program i kierunki działania.
Jeżeli chodzi o moje odejście, to nie ukrywam że zostało tylko przyspieszone na wskutek pewnych wydarzeń.
Jednak decyzje o odejściu podjąłem już w kwietniu o czym poinformowaliśmy członków stowarzyszenia, uważałem że zmiana pokoleniowa i programowa jest konieczna.
Uważam że Stowarzyszenie jest potrzebne i powinno przetrwać dla dobra nas wszystkich.
Dlatego apeluje o wyrozumiałość a czas pokarze wszystko.
Ja osobiście życzę Stowarzyszeniu wszystkiego co najlepsze i dużo wytrwałości.
Na forum pozostaje zakładka Stowarzyszenia z której mogą korzystać.
-
No ja w każdym razie jakoś nie widzę swojej ewentualnej współpracy ze stowarzyszeniem w nowym składzie. Poznałem je dzięki Tobie Gedeonie, jako Twój twór.
I tak nasłuchałeś się pewnie, że co ja tam robię (jako katol) na stronie Wyzwolonych.
Ty umiałeś współpracować ze wszystkimi:
z niewierzącymi i agnostykami
z wierzącymi nadal w nauki ŚJ, jakich wielu
z katolikami, takimi jak ja
z protestantami, takimi jak Szymon
z gejami, takimi jak poseł R. Biedroń w Sejmie RP
Jak na dziś nie widzę takiej osoby.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale trudno znaleźć odpowiednich następców.
Nie to żebym Ci 'kadził', bo sam wiesz, że nie we wszystkim się zgadzałem z Tobą a i z pretensjami czasem do Ciebie, dotyczącymi Ciebie, się zwracałem.
-
moj nos po raz kolejny mnie nie zawiodl, wiedzialam, ze to nastapi bo ilez mozna walczyc z nieustajacymi klodami pod nogami
oby kiedys Stasiu sie nie potknal o nie lecac Wam na pomoc
Tak czy siak chyle czola za i tak piekna i dluga prace na rzecz Stowarzyszenia, ktore juz chwile temu stracilo swoj pierwotny blask
to bylo piekne przedsiewziecie i nie prawda jest co ktos tu napisal ze tacy jak Stasiu nie rozumieja mlodych (ten co to pisal jest starszy odemnie)
Stasiu rozumiesz co to moralnosc, lojalnosc, zaufanie i honor - za to cenie i bede cenic Twoja osobe!
zycie w zwolnionym tempie dalo mi dystans do Stowarzyszenia i samej siebie, teraz z perspektywy czasu widze, ze czasem trzeba wejsc w bagno zeby moc wyplynac na bardziej przyjazne wody...
-
Dziękuje Aga, Ty wiesz sama najlepiej bo wiele razy doznawałeś wykluczenia za to że broniłaś zasad. Dlatego cieszę się że Jesteś z nami.
-
Życzę Stowarzyszeniu, aby potrafiło kontynuować kierunek, który nadał Stanisław, ale bez jego osoby jako kapitana będzie to bardoz trudne. Mam nadzieję, że dla dobra osób RZECZYWIŚCIE poszkodowanych czy pokrzywdzonych „statek” ten obierze włąściwy kurs i nie ugrzęźnie na mieliźnie ani nie zatonie.
-
A JA SIĘ NIE ZGADZAM !!!!! W bardzo trudnym momencie , w czasie ciężkim ,Stasiu poświęcił mi czas. Nie miałam pojęcia o wielu sprawach. Stasiu zawsze miał czas i rozmawiał że mną. Skończy się to ,jak w zborach. Młodzi chcą władzy ,ale o życiu i psychice człowieka pojęcia nie mają. Rządni władzy ,poklasku zanim "dojrzeją ", jeśli " dojrzeją "???Młodzież jest mądra, nie przecze, ale " wszystko ma swój czas ".Wierzcie mi coś o tym wiem .Z własnego doświadczenia .Stasiu szkoda !!!Ktoś tu napisał ,że bez Ciebie już nie będzie tak samo...ZGADZAM się z nim!!! Protestuje !!! Pozdrawiam .
-
Dziękuje Bogusiu w życiu jak w piosence, "liczą się tylko chwilę". Witaj w naszym gronie. Tak jak napisałem pod piecem siedzieć nie będę. Jest jeszcze sporo do zrobienia i to robimy. ;D ;D ;D
-
Bogusia zdaje się nie zauważyła nowej formy Twego działania Gedeonie:
http://swiadkowiejehowywpolsce.org/index.php?topic=1647.0;topicseen#msg14525