Świadkowie Jehowy - forum dyskusyjne

DYSKUSJE DOKTRYNALNE => BIBLIA - DYSKUSJE..... => Wątek zaczęty przez: NieZnaPrawdy w 15 Kwiecień, 2026, 12:10

Tytuł: Wielki ucisk
Wiadomość wysłana przez: NieZnaPrawdy w 15 Kwiecień, 2026, 12:10
https://youtu.be/iz4SERFCM90?is=36-l-gAxVqESw0kG (https://youtu.be/iz4SERFCM90?is=36-l-gAxVqESw0kG)
Wszyscy znamy tę gadkę, że ma być coraz gorzej. Wszyscy widzimy, że jest coraz gorzej, widzą to nawet ludzie którzy nigdy nie byli ŚJ.  Tylko czy na pewno jest coraz gorzej?
Tytuł: Odp: Wielki ucisk
Wiadomość wysłana przez: Andrzejek w 16 Kwiecień, 2026, 09:05
WIELKI UCISK

Witaj NieZnaPrawdy. W swoim wątku porównujesz biblijny Wielki Ucisk do współczesnych Tobie czasów. Aby to porównać pozwolę sobie na przytoczenie obrazu Wielkiego Ucisku z raportu Mateusza. Chociaż nie jest on zbyt szczegółowy w swoim proroctwie, to jednak można się dowiedzieć z jego objawienia, że na jego początku będą wojny, głody oraz trzęsienia ziemi, co w przyszłości da taki wycisk ludziom, jakiego nie doznali od początku świata. Hm, przyznasz, że nie za wiele można się od niego dowiedzieć. Na przykład wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie. Jeśli traktować je dosłownie, to obecne czasy nie są najgorsze w historii, więc trudno powiedzieć, że to dokładnie to, o czym mowa

Weź jednak pod uwagę dane historyczny.
II wojna światowa → ~70–85 milionów ofiar
I wojna światowa → globalny konflikt totalny kosztujący 20-23 mln zabitych.
Wniosek: dziś jest źle, ale nie na taką bezprecedensową skalę

Epidemie:
Dziś: Epidemia Covid 19 pochłonęła globalnie kilka milionów ofiar
Zmiany klimatu.
Wczoraj:
Czarna Śmierć (ok. 1347–1351) była jedną z najbardziej niszczycielskich pandemii w historii. Szacuje się, że zabiła około 30–50% ludności Europy, co oznacza ok. 25–50 milionów ludzi (liczby są przybliżone, bo brak dokładnych danych).
Epidemia Grypy Hiszpanki wybuchła pod koniec wojny, w 1918 roku, i trwała do około 1920 roku. Zaraziła około 1/3 populacji świata i spowodowała śmierć 20-50 mln ofiar.

Moralność i „zepsucie świata”
Dzisiaj: mówi się, że ludzie są gorsi niż kiedyś, ale jednocześnie standardy etyczne stoją ogólnie na wyższym poziomie niż dawniej.
Wczoraj: normalne było niewolnictwo, tortury, okrutne kary, brak praw kobiet.

Dlaczego więc tyle osób myśli, że to już? To po prostu efekt psychologiczny:
żyjesz tu i teraz, więc wszystko wydaje się większe.
media pokazują non stop katastrofy
brak perspektywy historycznej
To powoduje wrażenie, że świat się wali bardziej niż kiedykolwiek, W dodatku ogromny dostęp do informacji powoduje, że nasz ośrodek umysłowy bardziej sobie przyswaja złe niż dobre wieści. Myślę, że zamiast kwękać, zwolennicy Wielkiego Ucisku powinni się zadać sobie pytanie: czy to, co widzimy, jest naprawdę wyjątkowe — czy tylko bardziej widoczne niż kiedyś?
W dodatku biblijna narracja o Wielkim Ucisku ustawia drogowskaz: będzie gorzej i gorzej aż do ekstremum. Natomiast nauka historii obrazuje nam, że nasz świat zmienia się falami: od pogorszenia do poprawy. Niej jest prawdą, że cały czas zjeżdżamy w dół, ale że choć z mozołem, to pniemy się w górę.

Prawda jest jedna: w sensie długoterminowym, w wielu aspektach nasz świat się poprawił:
mniej ludzi żyje w skrajnym ubóstwie niż 100 lat temu,
średnia długość życia wzrosła,
spadła liczba wojen między państwami (globalnie, w długim okresie),
Ludzkość ma większy dostęp do edukacji i medycyny.

Najuczciwsza odpowiedź dzieli się na trzy poglądy:
Religijny - to są znaki zagłady i zmierzamy do kulminacji
Historyczny - świat nie jest najgorszy w historii i zmierza z mozołem ku dobremu
Mieszany - to są realne zagrożenia, ale nie koniecznie „apokalipsa”.

Wybierz więc sobie prawdę która Ci najbardziej odpowiada. A może pomogą Ci w tym koledzy z Platformy?