Świadkowie Jehowy - forum dyskusyjne

BYLI... OBECNI... => PSYCHOMANIPULACJA => Wątek zaczęty przez: Estera w 19 Czerwiec, 2024, 19:46

Tytuł: Tajny dział PR Strażnicy ... DEPARTAMENT ... Informacji Publicznej.
Wiadomość wysłana przez: Estera w 19 Czerwiec, 2024, 19:46
   DEPARTAMENT INFORMACJI PUBLICZNEJ - TAJNY DZIAŁ STRAŻNICY.

   Istnieje cały tajny dział powołany przez Towarzystwo strażnica i jego 87 oddziałów.
   Którego zadaniem jest promowanie pozytywnego postrzegania organizacji na zewnątrz i wyciszanie informacji z innych źródeł.
   Przede wszystkim ze źródeł pochodzących od odstępców.
      https://www.youtube.com/watch?v=twLuop9V3Do
   
   Jest to dział strażnicy, który zajmuje się relacjami z mediami w USA i kształtowaniem opinii publicznej nt śj.
   Niektóre artykuły to treści sponsorowane.
   Organizacja wykorzystuje braci i siostry do tworzenia sztucznego, idealnego wizerunku organizacji.
   Pełnią oni rolę rzeczników śj w ich programach informacyjnych i odwracają uwagę od tzw., odstępczych treści.
   Dział ten powołano w 1997 roku.
   Jego zadaniem jest rzetelne informowanie środków masowego przekazu oraz wszelkich instytucji państwowych i uwydatnianie tej lukratywnej twarzy strażnicy.
   Zaprzeczanie wszelkim przekazom niezgodnych z linią oficjalną strażnicy, a przede wszystkim wszelkich treści odstępczych.
   DIP organizuje regularnie spotkania kwartalne.
   Uczą się tam, jak negatywne wydarzenia przedstawiać z perspektywy lokalnej społeczności.
   Lokalni rzecznicy mają wiedzieć jak postąpić w przypadku jakiejś lokalnej tragedii np., wybuchu jakiejś bomby w lokalnej sali królestwa.
   Wierzą też, że Jehowa chroni ich zebrania i zgromadzenia z wyjątkiem sytuacji gdy tego nie robi.
   Nie wiedzą jak Jehowa tam to sobie równoważy, ale jakoś tam to równoważy  :)) :))
   Aktywnie tłumią wszelkie doniesienia o odstępcach.
   Bardzo dbają o nawiązywanie dobrych stosunków z mediami wszelakiej maści.
   DIP ma regularnie dostarczać przedstawicielom wiarogodnych mediów informacji wartych opublikowania.
   Przygotowywać specjalne materiały dopasowane do lokalnych warunków.
   Wciskają się do mediów ze swoimi wiadomościami.
   Utworzyli zespół do spraw strategii medialnej.
   Oczywiście też dbają o zamieszczanie odpowiednich zdjęć głoszących śj.
   Czy sióstr, które w kasku i kamizelce przemierzają budowy sal królestwa, wszystko po to by zainteresować lokalną społeczność.
   I oczywiście zamieszczenie linka, który przeniesie czytelnika na oficjalną stronę jw.org.
   Najważniejsze aktywa DIP to liczni bracia i siostry, którzy angażują się rozpowszechnianie tegoż lukratywnego wizerunku śj.
   Ich wiedza, zdolności, czas i wszelkie inne talenty.


   **********************************************************************************************


   No i zamiast zająć się sprawami, które kończą się pozwami o molestowanie w sądach i ogromnymi odszkodowaniami za podpisywane ugody.
   Zająć się sprawami samobójstw w tej organizacji, porażającym ostracyzmem rozrywającym więzi rodzinne na żywca.
   A także niepotrzebnymi śmierciami spowodowanymi odmową transfuzji krwi.
   Zająć się prawdziwymi, realnymi problemami w tej organizacji.
   DIP skupia się na przedstawianiu idealnego wizerunku śj.
   I na tym, jak namawiać media do rozpowszechniania lukrowanych wiadomości o nich.
   
     
   Czy ten departament ds. mediów  byłby konieczny, gdyby Bóg  naprawdę ich wspierał?

 
   Oczywiście, że nie.
   Przecież sami nieraz twierdzili i twierdzą, że prawda zawsze sama się obroni!
   To po co czynią tyle zabiegów, żeby tej całej ich prawdzie pomagać się bronić?
   To Jehowa jest aż tak słaby i niewydolny, że nie potrafi swoich doktrynalnych prawd obronić?
   Potrzebuje do tego człowieczych pośredników w tymże stworzonym przez niedoskonałych ludzi Departamentu Informacji Publicznej?
   A może tu chodzi o zupełnie coś innego?
   Może chodzi o zakrzykiwanie prawdziwych informacji o tejże organizacji?
   I jej ponurych efektów, prowadzących do chorób psychicznych, samobójstw, tolerowanej przemocy i niepotrzebnych śmierci?
   Gwałtów, pedofilii, molestowania, alkoholizmu, podwójnych mierników i innych przestępstw, które się tam tuszuje?
   Czy oni myślą, że prawdę da się zagłaskać uprzejmymi treściami i spreparowanymi na potrzeby lokalne pięknymi zdjęciami?
   Uśmiechniętych, dobranych specjalnie na te potrzeby braci, którzy chętnie pokażą się publicznie?
   Na zdjęciu w lokalnej gazecie czy w lokalnych wiadomościach?
   Myślę, że nie.
   Bo niestety, brudów jakie się stamtąd wydobywają, nie jest w stanie przykryć żaden DIP!
   Choćby najlepiej prosperujący.
   A najgorsze to chyba są te ich brudne zagrywki, półprawdy, którymi częstują społeczeństwo.
   Na szczęście nie całe społeczeństwo jest takie głupie, by ten kit bezkrytycznie łykać.
   (Olu, dziękujemy za tłumaczenie)
   Pozdrawiam.
   :) :)
Tytuł: Odp: Tajny dział PR Strażnicy ... DEPARTAMENT ... Informacji Publicznej.
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 19 Czerwiec, 2024, 20:00
Ja nie wiem czy to jakaś nowina, skoro istnieją od 1997 roku.
Po prostu może ostatnio zmieniono nazwę tego działu, zwanego w USA departamentem.
Nie jest on tajny, choć nie każdy może tam zaglądać: :)

*** yb98 s. 44 Sprawozdanie z całego świata ***
Aby przeciwdziałać skutkom takiego przekręcania faktów, w lutym 1997 roku Ciało Kierownicze powołało do istnienia Biuro Informacyjne, pracujące pod nadzorem Komitetu Redakcyjnego. Podobne biura utworzono w poszczególnych oddziałach Towarzystwa.

Po ang.

*** yb98 p. 44 Worldwide Report ***
In an effort to correct such misrepresentation, in February 1997 the Governing Body approved the formation, under the oversight of the Writing Committee, of a Public Affairs Office. General information desks have been functioning in the Society’s branch offices.

Patrz też:
https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1200276505?q=%22BIURO+INFORMACYJNE%22&p=par
Tytuł: Odp: Tajny dział PR Strażnicy ... DEPARTAMENT ... Informacji Publicznej.
Wiadomość wysłana przez: donadams w 19 Czerwiec, 2024, 20:11
Tajny? Roszada już co nieco na ten temat napisał...

Każde zgromadzenie ma swojego rzecznika prasowego od nie wiem jak dawna. Jak jest rzecznik prasowy, to jest też chyba taki dział, co nie? A co za różnica, jak się nazywa.

Z tego co pamiętam, nawet na programach kongresów jest akapit o informacji dla mediów, to nie wiem co w tym dziwnego. Warto opisać, jak działają, ale nie róbmy z tego sensacji, bo to nie jest sensacja - no chyba, że wczoraj odkryłaś, że to nie jest religią prawdziwa :)
Tytuł: Odp: Tajny dział PR Strażnicy ... DEPARTAMENT ... Informacji Publicznej.
Wiadomość wysłana przez: Estera w 19 Czerwiec, 2024, 21:33
(...) Każde zgromadzenie ma swojego rzecznika prasowego od nie wiem jak dawna (...)

(...) Warto opisać, jak działają, ale nie róbmy z tego sensacji, bo to nie jest sensacja (...)

   Oczywiście, że to nie żadna tajemnica, że każde zgromadzenie ma swojego lojalnego rzecznika.
   Bardziej w tym wpisie chodziło mi o to, jak wyglądają ... kuluary ... działania tegoż departamentu i o to ich ciągłe i systemowe idealizowanie oblicza strażnicy.
   I jak się odbywa cały ten ... proces utajniania ... wszystkiego co im nie pasuje.
   To nagranie właśnie o tym mówi i myślę, że w tych szczegółach jest dość ciekawe.
   Może i niezbyt tajny jest ten departament, jednakże ...

   Nie zmienia to faktu, że ciągle i wciąż walczą z informacjami, które są dla nich niekorzystne.
   I w ogromnej mierze zakłamują rzeczywistość w walce z odstępcami.
   I to jak wyglądają ich cele w okresie po pandemii, a więc całkiem nowa sytuacja.
   Ich plan na wciskanie się do różnych mediów, żeby się przedstawiać w jak najkorzystniejszym świetle.
   Nie dbają o to, żeby pomagać ludziom w ich tragediach, tylko skupiają się na tym jak zadbać o swój pijar.
   Jakoś Departamentu d/s Pomocy Poszkodowanym Świadkom Jehowy nie powołują!!!


(...) no chyba, że wczoraj odkryłaś, że to nie jest religią prawdziwa :)
   No oczywiście donadamsie, Tobie, dla mnie, dla Roszady i wielu innych, to może nie jest jakaś tam sensacyjna nowość.
   Ale są tacy, którzy może wczoraj czy dziś dopiero odkryli to, że to nie jest religia prawdziwa.
   I myślę, że warto było ten materiał tu umieścić, nawet tylko informacyjnie.
Tytuł: Odp: Tajny dział PR Strażnicy ... DEPARTAMENT ... Informacji Publicznej.
Wiadomość wysłana przez: Ekskluzywna Inkluzywność w 19 Czerwiec, 2024, 21:53
Nawet jeśli coś takiego istnieje, to jest totalnie nieskuteczne patrząc na to jaki mają pijar. Amatorscy odstępcy totalnie zdominowali narrację w mediach społecznościowych.

Jedyny cel organizacji to zatrzymać odpływ ludzi, którzy już teraz są w środku. Za współczesnością w ogóle nie nadążają, choć ostatnich kilka lat wydają się nieśmiale reformować.
Tytuł: Odp: Tajny dział PR Strażnicy ... DEPARTAMENT ... Informacji Publicznej.
Wiadomość wysłana przez: Turbulent_Business w 20 Czerwiec, 2024, 07:26
Ja to bym powiedział ze nawet sie cofaja...

Ogladalem ze dwie "odstepcze recenzje" nowego filmu o Jezusie i takiego gniotu jak to daaaawno nie bylo. Miliony na studio w Australii nie pomogly...
Tytuł: Odp: Tajny dział PR Strażnicy ... DEPARTAMENT ... Informacji Publicznej.
Wiadomość wysłana przez: Fantom w 20 Czerwiec, 2024, 09:21
Szkoda, że ten cały PID nie chce prostować ''fałszywych'' zarzutów kierowanych przez odstępców biorąc udział w jakimś programie tv czy radio. W Hiszpanii nie raczyli wyjść do dziennikarzy. Unikali kontaktu. W polskiej śniadaniówce też kilka razy zabrakło rzecznika ŚJ. Takich przykładów jest więcej. Boją się konfrontacji, a mediom mydlą oczy. Jeżeli prawda sama się obroni i za głosicielami stoją aniołowie, to niech nie unikają zaproszeń na wywiady na niewygodne dla nich tematy.  Cały ten ich PR to tylko strata pieniędzy głosicieli. Puszą się sami tylko tym, że gdzieś tam o nich powiedzieli. Ludzi to kompletnie nie interesuje. Ja widzę informacje w tv, internecie o świętach żydowskich czy muzułmańskich. I co? Jaram się jak cholera:). Już pędzę do synagogi czy meczetu.
 Tacy scjentolodzy robią więcej w mediach. Publiczne spotkania, konferencje. https://www.scientologynews.org/press-releases/  Duża aktywność.  ŚJ  zaspali. Inne wyznania od dawna mają takie działy. Gonią Babilon Wielki. Kopiują pomysły. Ten cały PID to raczej taka orkiestra jak na Titanicu. Takie zagłuszanie paniki, strachu, tragedii. Jakby to w czymś miało pomóc. ŚJ robią się coraz bardziej niszowi. Wyglądają jak topielec, któremu tylko dłoń wystaje ponad lustro wody. A nuż ktoś ją zobaczy.
Tytuł: Odp: Tajny dział PR Strażnicy ... DEPARTAMENT ... Informacji Publicznej.
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 20 Czerwiec, 2024, 12:24
Może mniej wiąże się z tematem, ale kiedyś były opracowane w książce Wykwalifikowani... z roku 1957 wytyczne jak zachowywać się w Audycjach Telewizyjnych i Radiowych.

https://sjwp.pl/historia-swiadkow-jehowy/dawne-wytyczne-jak-wystepowac-w-mediach-i-udzielac-wywiadu-na-temat-sj/msg215925/#msg215925
Tytuł: Odp: Tajny dział PR Strażnicy ... DEPARTAMENT ... Informacji Publicznej.
Wiadomość wysłana przez: Estera w 20 Czerwiec, 2024, 19:16
Szkoda, że ten cały PID nie chce prostować ''fałszywych'' zarzutów kierowanych przez odstępców biorąc udział w jakimś programie tv czy radio.
W Hiszpanii nie raczyli wyjść do dziennikarzy. Unikali kontaktu. W polskiej śniadaniówce też kilka razy zabrakło rzecznika ŚJ (...)
Ten cały PID to raczej taka orkiestra jak na Titanicu. Takie zagłuszanie paniki, strachu, tragedii. Jakby to w czymś miało pomóc.
ŚJ robią się coraz bardziej niszowi. Wyglądają jak topielec, któremu tylko dłoń wystaje ponad lustro wody. A nuż ktoś ją zobaczy.
   Fantomie  :)
   Absolutnie się z Tobą zgadzam.
   No niestety, nie potrafią podjąć rękawicy w bezpośredniej konfrontacji w różnych programach, biorą na przemilczenie i rozejście po kościach różnych afer.
   Bo zapewne doszłoby do całkowitej kompromitacji, jak to się stało przed komisją w Australii, gdzie Angus rozłożył ich na łopatki.
   Po prostu wiedzą i prawniczą inteligencją znokautował ich.
   Nauczyli się tylko wszędzie szumnie i dumnie wypowiadać o sobie i swój ogon chwalić.
   Dla fanatyków całkowicie ten stan rzeczy odpowiada.
   Odpływ ludzi z ich szeregów myślę, że jest dość znaczny.
   Z tego co się słyszy po zborach jest sporo PIMO, ich posunięcia można mieć wrażenie są jak pisane szybko wypracowanie na kolanie.
   I jakieś ustępstwa w kwestii niegdyś zakazanej brody czy spodni dla kobiet, niestety nie dają im pożądanych efektów.
   Jakiś tam zabetonowany elektorat będzie ich wspierał, ale młodzi niestety się tam nie garną.
   W moim zborze prawie sama geriatria, średnia wieku 50-60 lat, stary narybek zdobyty w latach 80 i 90.