Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Sekretarz Rutherforda zarazem notariuszem?  (Przeczytany 146 razy)

Offline Roszada

Sekretarz Rutherforda zarazem notariuszem?
« dnia: 20 Styczeń, 2020, 19:30 »
Podpis późniejszej sekretarki (Bonnie Boyd) Sędziego widnieje na akcie notarialnym zamieszczonym w angielskim Złotym Wieku w roku 1930, gdy J. F. Rutherford nabywał za 10 dolarów Dom Książąt. Niestety w polskim egzemplarzu tego czasopisma umieszczono wersję skrótową i nie widnieje tam jej podpis:

„Następuje notarjalne poświadczenie
pod.: Donald Haslett,
Notarjusz publiczny” (patrz Złoty Wiek 15.04 1931 s. 119):
https://piotrandryszczak.pl/betsarim.html

   Dziwne jest to, że Donald Haslett wymieniony tu został jako notariusz, a przecież był on zarazem w latach 20. XX wieku sekretarzem J. F. Rutherforda:

„Na tym zjeździe Donald Haslett, sekretarz prezesa Towarzystwa J. F. Rutherforda, ogłosił z mównicy, że potrzebni są chętni do służby w Betel. Dodał, że kandydaci będą mogli się spotkać z bratem Rutherfordem” (Strażnica Rok CV [1984] Nr 7 s. 14-15).

„Nadzorca oddziału na Hawajach, który w latach dwudziestych był sekretarzem J. F. Rutherforda...” (Rocznik Świadków Jehowy 1998 s. 71).

   Natomiast w angielskie czasopismo zawiera takie oto słowa pod wspomnianym aktem:

Witnesses:
DONALD HASLETT
BONNIE BOYD (ang. Złoty Wiek 19.03 1930 s. 407 [całe wprowadzenie i akt notarialny s. 404-407]).

Notariusz więc był zarazem świadkiem. ;)
No tak, najlepiej mieć swego notariusza to ten nawet kupno willi za 10 dolarów potwierdzi.

Ang. akt można zobaczyć tu:

https://ia600902.us.archive.org/5/items/WatchtowerLibrary/magazines/g/g1930_E.pdf

strona licznikowa 184.
« Ostatnia zmiana: 20 Styczeń, 2020, 20:36 wysłana przez Roszada »


Offline Roszada

Odp: Sekretarz Rutherforda zarazem notariuszem?
« Odpowiedź #1 dnia: 21 Styczeń, 2020, 13:44 »
Równie ciekawe było pozyskanie funduszy na wybudowanie Beth-Sarim:

„W jakiś czas później ktoś złożył datek, przeznaczony specjalnie na zbudowanie w San Diego domu na użytek Rutherforda. Nie wzniesiono go na koszt Towarzystwa Strażnica. Książka Zbawienie, wydana w roku 1939, tak pisała o tej posiadłości: »Jest w San Diego w Kalifornii kawałek ziemi, na którym w roku 1929 zbudowano dom znany pod nazwą Bet-Sarim«.” (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 91).

Ładny mi "datek" na wybudowanie domu.
Ładny mi "ktoś".

Też chciałbym by mi "ktoś" rzucił taką gotówką.
A może to była jakaś "pralnia brudnych pieniędzy"? :-\
Dziwne to wszystko:

"ktoś" daje kasę
adwokat i notariusz kumplami z jednego wyznania, jeden drugiego sekretarzem
kupno za 10 dolarów
jakaś sekretarka świadkiem
prorocy właścicielami
a później sprzedaż domu za kwotę ...?


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 501
  • Polubień: 6075
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
Odp: Sekretarz Rutherforda zarazem notariuszem?
« Odpowiedź #2 dnia: 21 Styczeń, 2020, 14:04 »
przypuszczam że w USA notariusza obowiązują podobne normy etyki co w Polsce

w Polsce istnieje kodeks etyki, który nakazuje notariuszowi m.in. stanowczo odmówić sporządzenia aktu notarialnego, jeśli z okoliczności wynika że transakcja narusza przepisy prawa lub zasady współżycia społecznego

przykładowo: notariusz widzi że osoba pragnąca sprzedać nieruchomość zachowuje się jak ktoś "świrnięty" - należy wtedy powiedzieć: NIE

w praktyce, jak nabywca i sprzedawca uprą się, to i tak dopną celu, np. we Wrocławiu działa ponad stu notariuszy, więc gdyby poobdzwaniać wszystkich i wszędzie się umówić na akt notarialny, to w ciągu miesiąca można zaklepać sobie sto wizyt i jak nie pierwszy to np. osiemdziesiąty dziewiąty notariusz w końcu taki akt sporządzi (a pozostałych można poinformować telefonicznie, że sprawa nieaktualna)

myślę że adwokat Józef R. dobrze wiedział że "przegina" (czyli mówiąc językiem drewnianoprawniczym: "rażąco narusza zasady współżycia społecznego") i że dlatego od razu poszedł do "kumpla i współwyznawcy 2w1" :)


Offline Roszada

Odp: Sekretarz Rutherforda zarazem notariuszem?
« Odpowiedź #3 dnia: 21 Styczeń, 2020, 14:20 »
myślę że adwokat Józef R. dobrze wiedział że "przegina" (czyli mówiąc językiem drewnianoprawniczym: "rażąco narusza zasady współżycia społecznego") i że dlatego od razu poszedł do "kumpla i współwyznawcy 2w1" :)
Na dodatek notariusz był mu podległy, jako jego osobisty sekretarz. ;D