Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Kto "wynalazł" rok 1925?  (Przeczytany 293 razy)

Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 182
  • Polubień: 5713
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
Kto "wynalazł" rok 1925?
« dnia: 28 Styczeń, 2019, 18:41 »
Powszechnie sądzi się, że "wynalazcą" roku 1925 był Sędzia Rutherford.
Jednak okazuje się, że on tylko zerżnął od swoich poprzedników w wierze w tę naukę.

W roku 1910 C. T. Russell na łamach czasopisma (Overland Monthly, wrzesień 1910, s. 324), do którego wysyłał swe artykuły, przedstawił rok 1925 i jego wyliczenie, ale raczej odrzucał go na rzecz lat 1874-1875, które naprowadzały go na rok 1915:

„Liczenie cykli sabatowych rozpoczęło się w chwili wejścia narodu wybranego do ziemi Kanaan. Nie siali oni wtedy ani nie żęli, lecz spożywali stare ziarno. Przytoczony wcześniej cytat mówi o 70 latach jubileuszowych, możemy zatem łatwo obliczyć, kiedy i gdzie miałby się rozpocząć pozafiguralny jubileusz. 50 lat pomnożone przez 70 daje 3500 lat, a ta liczba dodana do daty wejścia Izraelitów do Kanaanu wskazuje na rok 1925, jako na czas początku pozafiguralnego jubileuszu. Istnieje jednak jeszcze inna metoda wskazania tej daty, chyba bardziej właściwa: 19 cykli jubileuszowych obchodzonych w ten niedbały sposób daje 950 lat, a pozostałe 51 cykli 49-cio letnich (ponieważ jubileusze były pominięte) daje 2499 lat. Kiedy dodamy te liczby plus jubileusze otrzymamy 3449 lat, który to okres rozpoczęty wejściem do Kanaanu, kończy się w październiku 1874 roku. (…) To właśnie około tego czasu, w roku 1875 łaska zaczęła wracać do Izraela. Rozumiemy, że 40-letni okres od 1875 do 1915 roku będzie czasem pełnego powrotu niebiańskiej łaski do tego narodu” (artykuł pt. Naród wybrany – jego sabat i jubileusz opublikowany w książce pt. What Pastor Russell Wrote for The Overland Monthly s. 100-101 [art. God's Chosen People – Their Sabbath and Jubilee]; patrz: http://mostholyfaith.com/Beta/bible/OverlandMonthly/overland.asp?xRef=OV99 ).

   C. T. Russell nigdy nie napisał, skąd czy od kogo wziął przytaczana koncepcję dotyczącą roku 1925.

   W roku 1911 do Strażnicy napisał list Hal Kaup (podpisujący się: Your Brother), zafascynowany powyższym artykułem pastora. W związku z tym wysłał C. T. Russellowi swoje opracowanie, które opublikowano w tym czasopiśmie.
Był to obszerny opis koncepcji dotyczącej roku 1925 (patrz ang. Strażnica 01.03 1911 s. 4778-4780 [reprint]).
   Kluczowe zdania z tego opracowania są następujące:

„Jeśli rok 1875 A. D. oznaczać będzie koniec Wielkiego Cyklu 50 x 50 lat, to następne 50 lat, czyli od 1875 roku do 1925 roku, będzie cyklem Jubileuszowym lub okresem, w którym Żydzi zostaną przywróceni do swej posiadłości (Ta data, 1925 A. D., jak widzieliśmy, jest datą pierwotnie zamierzoną przez Jehowę jako oznaczającą pełną liczbę Jubileuszy Izraela). (...) Ta data, 1874 rok, to zaledwie 51 lat przed rokiem 1925 A. D., który według pierwszych obliczeń był datą pierwotnie zamierzoną przez Jehowę jako zakończenie jubileuszy dla Izraela” (ang. Strażnica 01.03 1911 s. 4779 [reprint]).

   Na tej samej stronie 4779 Hal Kaup pisał też o 3500 lat, które należy dodać do roku 1575 przed Chr. by otrzymać rok 1925.
   Równocześnie autorowi nie przeszkadzał wskazany rok 1925 w wyznaczeniu 1000 lat na lata 1875-2875:

„Rok 2875 A. D. to zaledwie 1000 lat od roku 1875, kiedy Żydzi zaczęli wracać do swoich posiadłości – wtedy, jak ufamy – Żydzi i cała ludzkość nie tylko będą zdolni, by POSIĄŚĆ ziemię, ale BĘDĄ JĄ POSIADAĆ, dla Abrahama i jego potomstwa i będzie to wiekuista WŁASNOŚĆ” (ang. Strażnica 01.03 1911 s. 4780 [reprint]).

   Widzimy, że jest to mocno sugestywny artykuł, wskazujący rok 1925, jako bardzo ważną datę (sam rok 1925 wymieniany jest w nim 6 razy).
   C. T. Russell opublikował cały ten tekst, ale nie zamieścił o nim ani jednej swojej uwagi. Żadnej krytyki i żadnego poparcia.
Jednak zamieszczenie takiego tekstu w Strażnicy zrobiło swoje. Niektórzy czytelnicy zaczęli sami wyciągać wnioski i wydawało im się, że skoro pastor zamieszcza w czasopiśmie informacje o roku 1925, to ma to jego poparcie. W terenie (w zborach) z czasem zrobiło się pewne zamieszanie, o czym donosi Strażnica w roku 1915 oraz 1916, po tym gdy minął rok 1914, i nic się nie wydarzyło:

„Moje obserwacje na temat tych sprawozdań są nieco odmienne, a wiecie, że teren, który opracowywałem przez ostatnich osiemnaście miesięcy był dość obszerny. Przypadki ospałości [duchowej – przyp. tłum.], które odnotowałem były rzadkie. Ogólnie rzecz biorąc stwierdziłem, że klasy [zbory] cieszą się dobrym zdrowiem duchowym, a przyjaciele są w pełni przebudzeni. Prawdopodobnie bardziej żywotną kwestią jest sprawozdanie z tego samego terenu, do którego się odnoszę, jakoby twoja myśl była taka, iż Kościół nie będzie zgromadzony zanim nie nastąpi rok 1925. Powiedziano mi, że pewien brat pielgrzym, którego nazwisko nie zostało wymienione, dokonał pewnych obliczeń w tym kierunku, lecz zanim przedstawił je klasom [zborom], przedłożył je tobie, a ty zwróciłeś mu te notatki z twoją aprobatą – tak brzmi ta opowieść. Tak często stwierdzam, że ci przyjaciele zapominają o twoim często powtarzanym zdaniu, że gdybyś miał im do przekazania jakiekolwiek informacje, to mogliby się oni spodziewać, że znajdą takowe w Strażnicy” (ang. Strażnica 01.07 1915 s. 5724, reprint).

„Drogi i umiłowany Pastorze! (...) Pewna siostra, która przybyła z ... opowiedziała nam, że tamtejsze zgromadzenie naucza, iż Kościół nie powinien spodziewać się uwielbienia przed rokiem 1925 i że taki jest Twój pogląd. Wywołuje to w konsekwencji ducha apatii i prowadzi u wielu osób do większego zainteresowania sprawami zawodowymi i światowymi. Niezależnie od tego, czy jest to prawdą, czy nie, ja uważam, że powinniśmy być nieustannie czujni, »obserwować i czekać« z biodrami przepasanymi i zapalonymi lampami, żebyśmy byli gotowi. (...)
Odpowiedz Wydawcy (...) Nie możemy nic na to poradzić, że wielu drogich przyjaciół opowiada, co uczy Strażnica i błędnie przedstawia nasze nauki. Ujmując to jak najdelikatniej, nie zwracają oni wystarczająco wiele uwagi na nasze nauczanie. W innym przypadku wiedzieliby bowiem, że nigdzie na naszych łamach nie ogłaszaliśmy, jakobyśmy czekali na rok 1925, czy jakąkolwiek inną datę. Zgodnie z tym, co jasno wyrażaliśmy w Strażnicy, postępujemy naprzód, a ostatnia z oczekiwanych przez nas dat minęła ponad rok temu. Uważamy, że daty, które podaliśmy, okazały się wystarczająco dobre. Wierzymy, że zakończyły się »czasy pogan«, a Bóg pozwala obecnie pogańskim rządom zniszczyć się wzajemnie, by w ten sposób przygotować miejsce dla Królestwa Mesjasza. Pan nie powiedział, że Kościół zostanie uwielbiony w 1914 roku. Był to nasz domysł, ale pomyliliśmy się” (ang. Strażnica 15.04 1916 s. 5888 [reprint]).

Widzimy z tego, że jeszcze w kwietniu 1916 roku C. T. Russell wręcz odrzucał rok 1925, gdy był pytany o tę datę przez jedną z czytelniczek Strażnicy.
   Mało tego, pisał „nigdzie na naszych łamach nie ogłaszaliśmy, jakobyśmy czekali na rok 1925”. Czy wobec tego sam zapomniał, że publikował artykuł o roku 1925, pod którym podpisał się Hal Kaup?

Jeszcze jedna refleksja co do przytaczanej i cytowanej wcześniej osoby (Hal Kaup).
Czyżby C. T. Russell dopiero zastanawiał się nad trafnością wywodów tego współbrata i pozostawiał swoje sądy na przyszłość, gdy przyjdzie na to odpowiedni czas? Czemu nie komentował jego argumentacji?
Zastanawiające jest to, co by było, gdyby pastor nie zmarł tak rychło?
Czy sam nie sięgnąłby po rok 1925 i jego wyliczenie, gdy minie rok 1914, 1915, 1918 i lata 1920-1921?
W związku z tym, iż nie rozprawił się on ze wspomnianą koncepcją autora listu, nie dziwi fakt, że dziś niektórzy przeciwnicy C. T. Russella zarzucają mu propagowanie roku 1925 i jego czynią pierwszym odpowiedzialnym za tę datę, a nie jego następcę J. F. Rutherforda.
[opracowane wg dociekań Roszady]
« Ostatnia zmiana: 28 Styczeń, 2019, 18:52 wysłana przez Sebastian »