Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Wstawaj, szkoda dnia!!!  (Przeczytany 2868 razy)

Offline Abba

  • Pionier
  • Wiadomości: 780
  • Polubień: 2837
  • Przebudzony, przerażony prawdą o WTS
Wstawaj, szkoda dnia!!!
« dnia: 07 Lipiec, 2016, 23:58 »
No dobrze. To forum niewątpliwie pomaga
osobom, które wskutek głebokich potrzeb duchowych,
zdrowego rozsądku, ciężkich przeżyć, albo
innych trudności dobrowolnie opuściły,
bądź były zmuszone opuścić organizację.
Myślę, że taka społeczność jak nasza, tu na forum,
szczególne znaczenie ma przede wszystkim dla tych,
którzy dostrzegli prawdę o Org i tak czy owak, nie było im
to obojętne. Wiemy z wielu wątków, jak bardzo nieobojętne.

Niektórzy zrazili się do praktykowania i wyrażania wiary,
ale wielu nadal nieustannie poszukuje Boga i wciąż żyje
tęsknotą za nim. Widać to choćby na tym forum.
Ja należę do tej ostatniej grupy.
Ale nie chodzi mi o wątek wyłącznie dla wierzących

Pomyślałem sobie, że fajnie byłoby mieć taki pozytywny wątek,
 żeby  nie żyć tylko goryczą rozczarowania albo
niesprawiedliwości, jakiej wielu z nas doznało w Organizacji,
lub ciągłym krytykowaniem (choć to jest także potrzebne, by nie zwariować)
Ciekaw jestem, co robiliście albo robicie, by budować życie od nowa.
Jeśli ktoś buduje wciąż na wierze, na Chrystusie, to tutaj mógłby to wyrazić,
ale jeśli ktoś obrał inną drogę, niech jeden nie gani drugiego.

Przekonywano Cię, że stracisz Boże uznanie nie będąc w ORG,
a życie pokazało że jest naczej? Napisz o tym.
Przekonywano Cię, że ludzie poza zborem są źli i nie
ma "W świecie" prawdziwych przyjaciół? Okazło się inaczej?
Napisz!
Porusza Cię dobro ludzi, albo coś daje ci nadzieję? Napisz.

Wszystkim ludziom dobrej woli, dedykuję na wstępie starą,
ale mądrą piosenkę zespołu 2+1 "Wstawaj, szkoda dnia!"
Wsłuchajcie się w tekst do końca.
Jak bardzo pasuje do sytuacji wielu z nas.
Wszystkiego dobrego!!!

« Ostatnia zmiana: 08 Lipiec, 2016, 00:21 wysłana przez Abba »


Offline TomBombadil

Odp: Wstawaj, szkoda dnia!!!
« Odpowiedź #1 dnia: 08 Lipiec, 2016, 00:30 »
Wierzę,kocham Boga, zachwycam się Chrystusem. Zmieniłam podejście do innowierców,widzę w nich braci. Odkrywam ciągle coś nowego. Życie mi smakuje. Mam wrażenie,jakby mi się uczucia odblokowały. Nie czuję już potrzeby głosić zawsze i każdemu. Tylko rozmawiam z ludźmi i uczę się od nich. I mniej się boję. Choć trochę żal mi,że mogę umrzeć ze starości. Podobało mi się przekonanie,że nie zestarzeję się i będę żyć już zawsze.  Ale to już nie moje zmartwienie,tylko Ojca,który pociąga do Syna. Będzie dobrze!


Offline gangas

Odp: Wstawaj, szkoda dnia!!!
« Odpowiedź #2 dnia: 08 Lipiec, 2016, 00:39 »
Ojciec pociąga przed synem a syn przed ojcem. To głuptoki a mogli razem sie spotkać.


 ;) ;) ;)Kiedyś leciwy brat w każdej odpowiedzi używał zwrotu ojciec przez syna lub syn przez ojca i tak mi to utkwiło :D :D
Jutro to dziś tyle że jutro.


Offline Abba

  • Pionier
  • Wiadomości: 780
  • Polubień: 2837
  • Przebudzony, przerażony prawdą o WTS
Odp: Wstawaj, szkoda dnia!!!
« Odpowiedź #3 dnia: 08 Lipiec, 2016, 00:45 »
Wierzę,kocham Boga, zachwycam się Chrystusem. Zmieniłam podejście do innowierców,widzę w nich braci. Odkrywam ciągle coś nowego. Życie mi smakuje. Mam wrażenie,jakby mi się uczucia odblokowały. Nie czuję już potrzeby głosić zawsze i każdemu. Tylko rozmawiam z ludźmi i uczę się od nich. I mniej się boję. Choć trochę żal mi,że mogę umrzeć ze starości. Podobało mi się przekonanie,że nie zestarzeję się i będę żyć już zawsze.  Ale to już nie moje zmartwienie,tylko Ojca,który pociąga do Syna. Będzie dobrze!
Ja mam bardzo podobnie.
Także tak patrzę na ludzi!
Cieszę się że nie jestem sam.


Offline Roszada

Odp: Wstawaj, szkoda dnia!!!
« Odpowiedź #4 dnia: 08 Lipiec, 2016, 10:22 »
A ja tu jako katol wśród exŚJ nie czuję się źle, a raczej dobrze. :)
Owszem nie z każdym mi po drodze, ale większość jest tu tolerancyjna, jak i ja. :)
Czasem pewnie bardziej niż ja. :-\

Ale moja wiara to prywatna sprawa, szczególnie na forum.
Tu mniej występuję jako katolik, a raczej jako świadkolog-teoretyk. ;)


Offline Tadeusz

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 347
  • Polubień: 2701
  • Ktokolwiek bowiem ma, temu będzie dane...
Odp: Wstawaj, szkoda dnia!!!
« Odpowiedź #5 dnia: 08 Lipiec, 2016, 13:40 »
Są też tacy, co wprawdzie zetknęli się ze ŚJ ale nie byli w organizacji. Np. ja  :)
Więc mogę patrzeć zewnętrznym, choć przyznaję, nie zawsze chłodnym okiem  :)
Czerpię z tego forum wiedzę o organizacji i metodach jej działania. Pomaga to mi zrozumieć postawy niektórych członków mojej rodziny, będących w organizacji.
Być może z czasem uda mi się zasiać w niektórych ziarno wątpliwości, które kiełkując wyda wspaniały owoc przebudzenia  :)
Ktokolwiek bowiem ma, temu będzie dane i będzie miał w nadmiarze; ktokolwiek zaś nie ma, temu również to, co ma, zostanie odebrane.


Offline NiepokornaHadra

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 078
  • Polubień: 2326
  • "Zabierz ze sobą tylko dobre wspomnienia" (GD)
Odp: Wstawaj, szkoda dnia!!!
« Odpowiedź #6 dnia: 08 Lipiec, 2016, 14:29 »
Ja zraziłam się bardzo mocno do wszelkich zorganizowanych grup religijnych.
Do Kościoła nie zamierzam wracać, zresztą przed zostaniem głosicielką poszłam do księdza powiedzieć że występuje z Kościoła ponieważ chcę zostać świadkiem. Pomijając organizację od dzieciństwa mam uraz do Kościoła, ale to nie na ten wątek.

Do zboru tym bardziej nie wrócę, nie mam nawet do czego wracać. Przez organizację mocno oberwałam, zraziłam się do zorganizowanych ugrupowań religijnych. Jest to dla mnie niepotrzebny balast.
Zanim odeszłam przestałam wierzyć że jakiś Bóg istnieje, włożyłam w dział 'bajki, mity i legendy'. Po zastanowieniu się na spokojnie stwierdziłam że życie bez wiary nie jest dla mnie, zwłaszcza na etapie życia, gdzie aktualnie się znajduję. Wierzę w Boga, staram się naśladować Chrystusa, ale po swojemu, bez czyiś nakazów. Także wierzę, albo mi się tylko tak wydaje.

Dzięki forum, szubko odzyskałam równowagę, dowiedziałam się że w swoich problemach i przeżyciach (zwłaszcza tych z dzieciństwa) nie jestem sama, są osoby, które będą potrafiły mnie zrozumieć.
Uczę się stawiać samodzielnie kroki, smakować każdy dzień, zawierać nowe znajomości. Staram się odzyskać utracone dzieciństwo. Uczę się żyć, każdemu z miejsca daję kredyt zaufania, nie doszukuje się w kimś złych pobudek. Pracuję nad swoim charakterem, staram się być lepszą sobą dzisiaj. Staram się uczyć jak najwięcej. Mam nadzieję że wpasowałam się w temat.
"Bardziej niż w kwiaty, które więdną, możemy wdać się w chwasty. A te stale rosną i trudno się ich pozbyć" <T.O.P>

"...niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie..." <Immanuel Kant>


Offline Abba

  • Pionier
  • Wiadomości: 780
  • Polubień: 2837
  • Przebudzony, przerażony prawdą o WTS
Odp: Wstawaj, szkoda dnia!!!
« Odpowiedź #7 dnia: 08 Lipiec, 2016, 22:52 »
Powiem wam, że nieraz słyszałem od ex,
że właśnie kiedy się wybudzili i zaczęli
żyć zgodnie z własnym sumieniem jako ludzie wolni,
to właśnie  wtedy, paradoksalnie, wiele zmieniło się na lepsze.
Ciągłe napięcia generowane przez poczucie winy
napędzane przez org, brak czasu na prawdziwy wypoczynek
 i dla rodziny - wiele takich rzeczy, kiedy się na nie spojrzało
 już  spoza org, okazywały się prawdziwym destruktorem w życiu.

My jeszcze oficjalnie nie wystąpiliśmy z org,
ale ponieważ ostatnie i wcześniejsze wydarzenia
(pedofilia, 10-letni związek Strażnicy z ONZ
jako organizacji NGO, zmiana doktryn centralizujących władzę CK,
bezmyślna akceptacja jawnie sprzecznych z nauką
biblijną doktryn i polowanie w zborach na wątpiących
acz szczerych ludzi wraz z ostatnio coraz częściej
praktykowanym usuwaniem  ich ze zborów) spowodowały,
że całą rodziną od kilku miesięcy nie chodzimy na zebrania.
Muszę powiedzieć, że zamiast czarnego scenariusza,
wiele rzeczy wspaniale zaczęło się układać!
Jestem czuły na potrzeby innych ludzi, teraz
potrafię rozmawiać z nimi bez tego podświadomego
poczucia wyższości, że muszę ich nawrócić.
I wiele pięknych rzeczy odkrywam dookoła,
wciąż modlę się za braci ze zboru, którzy są wspaniałymi
ludźmi, ale doktryna zabija w nich spontaniczność i
uczucia, które ustępują miejsca "lojalności" względem ORG.
Ale nasze życie, mimo że ciężko przeszliśmy
poznanie "prawdy o prawdzie", nabiera rzeczywistych kolorów
« Ostatnia zmiana: 08 Lipiec, 2016, 22:59 wysłana przez Abba »


Offline PoProstuJa

Odp: Wstawaj, szkoda dnia!!!
« Odpowiedź #8 dnia: 08 Lipiec, 2016, 23:43 »
Ja oprócz zmiany myślenia nie dokonałam jeszcze w życiu spektakularnych zmian.
No ale od myślenia się zaczyna :)

Najbardziej chwalę sobie książki Raymonda Franza, bo wyjaśniły 99% różnych moich wątpliwości. Dzięki nim już wiem, że w razie odejścia / wykluczenia ze zboru nic nie stracę.

Dopiero dzięki książce Raya uświadomiłam sobie, że Świadkowie są po prostu głupi traktując "ludzi ze świata" nie jako bliźnich ale jako najgorsze zło! Przecież na tym polega istota bycia chrześcijaninem, żeby każdemu okazywać miłość. Tymczasem według organizacji MIŁOŚĆ = GŁOSZENIE. Masz więc okazywać miłość 8 milionom braci, oraz głosić (czyli okazywać "miłość") pozostałym ludziom na świecie, przy czym nie utrzymuj z nimi żadnych kontaktów!
Moje życie zostało skrzywdzone właśnie przez to, że nie zawierałam bliższych kontaktów z "ludźmi ze świata". A miałam na przykład fajnych kolegów i koleżanki w liceum i szkoda, że nie żyłam z nimi bliżej. Żyłam w takim poczuciu, że muszę być tą, co jest na uboczu grupy. A to jest cholernie męczące i niszczące.

A więc plus na dziś - postanowiłam zawierać liczne znajomości. I nie oceniać nikogo z góry czy jest wierzący czy nie. I też już nie czuję przymusu głoszenia, co jest dla mnie dużą ulgą.

Na razie małe to są u mnie zmiany, ale się rozkręcam powoli  ;D