Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Odejście  (Przeczytany 3870 razy)

Offline Storczyk

Odp: Odejście
« Odpowiedź #30 dnia: 15 Kwiecień, 2019, 17:44 »
Do mnie rok temu zadzwonil koordynator i juz na dzien dobry zapytał Kim jest dla mnie Jehowa a kim Jezus("z przyjaciółką "rozmawiałam i kilka smsów jej wysłałam  , subtelne na mnie doniosla)Odpowiedzialam  Kim jest Jezus napisano w Dziejach Ap.4:12. konsternacja... Kim jest niewolnik i czy mu ufam też padlo ,ale ze nerwice mam to mu podziekowalam za rozmowę i narazie od roku mam spokój☺.


Offline Terebint

Odp: Odejście
« Odpowiedź #31 dnia: 15 Kwiecień, 2019, 18:39 »
Tak właśnie Mirek mnie sądził , ale jak krzyczał aż granatowy był na twarzy,  Myśmy nie przyszli tutaj aby ciebie słuchać ! ! ! Zdradziłeś Jehowe !!! 
Gdybym widział byłby to dla mnie zapewne smutny widok. Mirek to mój "ojciec duchowy" i nie takiego go pamiętam. Jakąś tam więź przyjacielską mieliśmy, nigdy nie widziałem aby tak się zachowywał. Widocznie władza za zamkniętymi drzwiami w inny sposób uderza do głowy.

Oczywiście współczuję Ci takiego komitetu. Musiało to być wszystko dla Ciebie przygnębiające.
"Starannie zbadałem, co oznacza słowo heretyk i nie mogę stwierdzić, by oznaczało cokolwiek poza tym jednym: heretyk to człowiek, z którym się nie zgadzasz" - Sebastian Castellio


Offline matowa

Odp: Odejście
« Odpowiedź #32 dnia: 16 Kwiecień, 2019, 15:47 »
"Kim jesteś ty, co się odważasz sądzić cudzego sługę? To, czy on stoi, czy upada, jest rzeczą jego Pana."

Stary, trzymaj się!
Napis z butelki wina mówi:
"Koty nie chodzą na spacery, żeby gdzieś dojść, a żeby odkrywać."
Nie jestem niczyim krytykiem, ale do nikogo nie należę.


Offline UWAGA AWARIA

Odp: Odejście
« Odpowiedź #33 dnia: 18 Kwiecień, 2019, 21:14 »
i co odszedłeś/.......................?
bo chyba idę w twoje ślady ::)....


Online ewa11

Odp: Odejście
« Odpowiedź #34 dnia: 18 Kwiecień, 2019, 21:50 »
Widocznie władza za zamkniętymi drzwiami w inny sposób uderza do głowy.
Gdzieś kiedyś przeczytałam, że władza psuje, a władza absolutna psuje absolutnie.