Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Między sercem, a rozumem  (Przeczytany 11724 razy)

Offline salvat

Odp: Między sercem, a rozumem
« Odpowiedź #60 dnia: 30 Grudzień, 2018, 17:12 »
Bardzo celnie ujęłaś wpływ zebrań, czytania literatury, służby i "przyjaźni" w zborze.
Świadkowie chętnie i z uporem maniaka stosują utarty schemat dotyczący oceny ludzkich zachowań patrząc tylko i wyłącznie przez pryzmat bycia Świadkiem. Indoktrynowani nie chcą, nie potrafią spojrzeć na cokolwiek inaczej bo już sama myśl inna niż wg wytycznych organizacji jest poczytywana za grzech i duchową słabość. Jestem pewien, że znaleźliby się tacy, którzy leczyliby raka modlitwą, zebraniami i stojakiem, bo to przecież takie duchowe, a Jehowa przecież wybawi chwalcę swego w potrzebie. Rakowi oczywiście taka "terapia" nic nie zrobi, więc potem byłaby gadka, że najwyraźniej ten ktoś za słabo się starał i nie miał błogosławieństwa Bożego. Nosz k.... mać! Wolność od świata kosztem zniewolenia umysłu.
« Ostatnia zmiana: 30 Grudzień, 2018, 17:16 wysłana przez salvat »
"niech wasze tak znaczy tak, a wasze nie - nie"


Online Bożydar

Odp: Między sercem, a rozumem
« Odpowiedź #61 dnia: 31 Grudzień, 2018, 12:45 »
Nie ma niczego wyjątkowego w byciu Świadkiem. Tacy sami ludzie jak wszyscy. Tylko że ciągle na smyczy organizacji z wewnętrznym przekonaniem o wyjątkowości tego co robią.
W sedno. :)
Pięknie to wszystko opisałaś.


Offline Andzia

Odp: Między sercem, a rozumem
« Odpowiedź #62 dnia: 05 Styczeń, 2019, 10:59 »
Aniu ,witaj, twoja historia to jakze podobna do nojej z mlodziutkich lat 😊, nie jestes sama , nie Ty jedna mialas takie dziecinstwo, nie tylko Ty bylas kochliwa😉, uwiez mi zycie sie ulozy, I bedzie dobrze tylko daj sobie na to szanse, I zacznij zyc ,po swojwmu I w swoim tepie. Nikt nie ma prawa cie osadzac I do niczego zmuszac,zyj dla siebie .😘


Offline Gipiura

Odp: Między sercem, a rozumem
« Odpowiedź #63 dnia: 19 Styczeń, 2019, 18:00 »
Helleboris  :o podziwiam Cię za odwagę. Przeżycia niesamowite. Takze tak jak Ty miałam incydenty szpitalne w związku z moja depresją. Był czas gdy ŚJ wmawiali mi, że mam "demona w oczach". Opowiedziałabym ale to dłuższa historia, na razie nie jestem gotowa żeby opowiedzieć wszystko co mnie spotkało. Dużo tego się nazbierało.


Offline przebudzona2019

Odp: Między sercem, a rozumem
« Odpowiedź #64 dnia: 29 Styczeń, 2019, 20:46 »
jesteś moją bohaterką! jesteś wielka! w kwestii samookaleczania i zrujnowanej psychiki mozemy sobie uścisnąć dłoń.. w zasadzie w wielu kwestiach jest tak...
jestem z Toba!💓