Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Dianne kontra bezdomność  (Przeczytany 12484 razy)

Offline Mała mi

Odp: Dianne kontra bezdomność
« Odpowiedź #15 dnia: 03 Styczeń, 2018, 22:28 »
Silna z Ciebie baba. Tego co przeszłaś nie da się skomentować nie bluzgając.


Offline Efektmotyla

Odp: Dianne kontra bezdomność
« Odpowiedź #16 dnia: 03 Styczeń, 2018, 22:54 »
Silna z Ciebie baba. Tego co przeszłaś nie da się skomentować nie bluzgając.
Nawet bluzgając nie podjął bym się tego zadania.
Jesteś wspaniałą osobą, aniołem na tym zasranym padole.


Offline Roszada

Odp: Dianne kontra bezdomność
« Odpowiedź #17 dnia: 03 Styczeń, 2018, 22:55 »
Diana to zdaje się bogini łowów (ale czego? mężczyzn?).
Zdaje się w lesie mieszka, więc nie dziwi bezdomność. ;D
Cytuj
Diana (łac. Diana, gr. Ἄρτεμις Artemis) – w mitologii rzymskiej bogini łowów, przyrody (świata roślinnego i zwierzęcego, gór, lasów, gajów, źródeł leczniczych), płodności, Księżyca (lub światła księżycowego)[1].

https://pl.wikipedia.org/wiki/Diana_(mitologia)

Ale jak już złowi, to pałac dla bogini. ;D
Taka płodna? ;)


Offline Dianne

Odp: Dianne kontra bezdomność
« Odpowiedź #18 dnia: 03 Styczeń, 2018, 22:59 »
Taka płodna? ;)

Przez najbliższe dużo lat oby nie! :D

A co do wcześniejszych komentarzy... Ze wszystkiego co przeszłam żałuję chyba tylko kilometrów z głoszenia :D
« Ostatnia zmiana: 03 Styczeń, 2018, 23:02 wysłana przez Dianne »
Biegała dziewczynka po polu minowym i machała rączkami na pięć kilometrów.


Offline Roszada

Odp: Dianne kontra bezdomność
« Odpowiedź #19 dnia: 03 Styczeń, 2018, 23:06 »
Ze wszystkiego co przeszłam żałuję chyba tylko kilometrów z głoszenia :D
Ja spaceruję z pustym przebiegiem. :)


Offline Dianne

Odp: Dianne kontra bezdomność
« Odpowiedź #20 dnia: 04 Styczeń, 2018, 12:32 »
O, to rzucę jeszcze zdjęcia szczura. Wytrzymała ze mną dwa lata i miała życie pełne przygód :D
Biegała dziewczynka po polu minowym i machała rączkami na pięć kilometrów.


Offline zawsze letni

Odp: Dianne kontra bezdomność
« Odpowiedź #21 dnia: 04 Styczeń, 2018, 13:27 »
Jakaś ta szczurzyca zamyślona taka.
Wolę mieć pytania, na które nie mogę odpowiedzieć, niż odpowiedzi, na które nie mogę zadawać pytań! /exjwcriticalthinkers/


Offline Matylda

Odp: Dianne kontra bezdomność
« Odpowiedź #22 dnia: 05 Styczeń, 2018, 23:40 »
Najbardziej to mi się ta część o "wiązance bogatej w epitety"podoba.Bo to w moim stylu jest.Też mam te morde nie wyparzoną i biada temu co mnie w droge wlizie.Tak i w Tobie Dianne właśnie to uwielbiam że jesteś taka bezkompromisowa 8-)

Wielki wręcz organiczny ból odczuwam jak czytam że Cię Ojciec zawiózł do nowego mieszkania i rekę Ci podał i odszedł bez słowa.Straszne :'(
Mój ojciec nie był i nie jest świadkiem,ale i tak ze strachu przed matką fanatyczką w wielkiej tajemnicy przywoził mi kilka swojskich jaj na sublokatorkę i dał czasem kilka złotych,było na chleb.
Moja odejście od tej parszywej sekty było prawie 30 lat temu. Teraz kiedy czytam twoją historię,młodej,mądrej energicznej ale tak bardzo skrzywdzonej przez najbliższych to mam chęć wyć :(
Te wszystkie błedy które udało sie Tobie popełnić tylko Cię wzmocnią i zahartują na przyszłość. Każdy chyba z nas kto odszedł w młodym wieku popelniał błedy bo przecież nikt nas nie nauczył normalnego życia.
Trzymam kciuk za"miejsce  które próbujesz nazwać DOMEM :)
Jestem




Offline Reskator

Odp: Dianne kontra bezdomność
« Odpowiedź #23 dnia: 06 Styczeń, 2018, 08:49 »
To byłaby bardzo smutna książka.
"Fajki,narkotyki,niemoralność"-taka książka rzeczywiście byłaby bardzo smutna. ???


Offline Roszada

Odp: Dianne kontra bezdomność
« Odpowiedź #24 dnia: 06 Styczeń, 2018, 09:15 »
A muszę Wam powiedzieć, że w Gdańsku była jedna świadkówna, pracowała w Fosforach,co przychodziła czasem do pracy z białym szczurem. Siedział jej na ramieniu.
Nie wiedziałem, co starsi zboru na to. :-\


Tusia

  • Gość
Odp: Dianne kontra bezdomność
« Odpowiedź #25 dnia: 06 Styczeń, 2018, 11:17 »
A muszę Wam powiedzieć, że w Gdańsku była jedna świadkówna, pracowała w Fosforach,co przychodziła czasem do pracy z białym szczurem. Siedział jej na ramieniu.
Nie wiedziałem, co starsi zboru na to. :-\

Dodaj jeszcze, że w ciemnościach świeciła  ;D


Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 3 284
  • Polubień: 11790
  • Nigdy nie marzyłam o sukcesie. Pracowałam na niego
Odp: Dianne kontra bezdomność
« Odpowiedź #26 dnia: 06 Styczeń, 2018, 12:21 »
A muszę Wam powiedzieć, że w Gdańsku była jedna świadkówna, pracowała w Fosforach,co przychodziła czasem do pracy z białym szczurem. Siedział jej na ramieniu.
Nie wiedziałem, co starsi zboru na to. :-\

 A lepiej jakby przychodziła z czarnym kotem?  :o ;D
Dać komuś kolejną szansę, to jak dać mu kulę aby nas dobił, bo poprzednim razem nie trafił.


Offline Roszada

Odp: Dianne kontra bezdomność
« Odpowiedź #27 dnia: 06 Styczeń, 2018, 13:07 »
A lepiej jakby przychodziła z czarnym kotem?  :o ;D
Nie, ale znałem starszego co miał potężnego doga.
Jak dyskutowałem z nim, a pan podnosił głos, to pies zaraz był przy stole, przy moim ramieniu. Rozumował, że pan się denerwuje, więc trza go wspomóc. :(
Pierwszy i ostatni raz byłem tam. ;D


Offline Mała mi

Odp: Dianne kontra bezdomność
« Odpowiedź #28 dnia: 06 Styczeń, 2018, 13:23 »
Nie, ale znałem starszego co miał potężnego doga.
Jak dyskutowałem z nim, a pan podnosił głos, to pies zaraz był przy stole, przy moim ramieniu. Rozumował, że pan się denerwuje, więc trza go wspomóc. :(
Pierwszy i ostatni raz byłem tam. ;D
Tez miałam takiego psa.Przypomniałeś mi teraz o najwspanialszym sposobie obrony miru domowego i psychicznego. Mój był przy mnie aby wyczuł, że się denerwuje. Polecam wszystkim.


Offline Matylda

Odp: Dianne kontra bezdomność
« Odpowiedź #29 dnia: 06 Styczeń, 2018, 16:57 »
"Fajki,narkotyki,niemoralność"-taka książka rzeczywiście byłaby bardzo smutna. ???

A co to ta niemoralność jest?Podłóg Ciebie?