Wykluczanie (czyli tzw. „odłączenie” lub „wykluczenie”) u Świadkowie Jehowy to formalna praktyka religijna polegająca na usunięciu osoby ze zboru. Dzieje się to zwykle wtedy, gdy ktoś poważnie narusza zasady moralne wspólnoty i nie okazuje skruchy według starszych zboru.
Jak to wygląda w praktyce:
Decyzję podejmuje tzw. komitet sądowniczy (kilku starszych zboru).
Jeśli ktoś zostanie wykluczony, inni członkowie mają ograniczać lub całkowicie zerwać kontakty towarzyskie i religijne z tą osobą.
Dotyczy to często nawet bliskich relacji (poza koniecznym kontaktem rodzinnym w jednym domu).
Cel według organizacji:
Utrzymanie „czystości moralnej” wspólnoty.
Skłonienie wykluczonej osoby do zmiany postępowania i powrotu (tzw. przywrócenie).
Dla kontrastu z tymi nieludzkimi praktykami zobaczmy jak humanitarne potrafią być wykluczenia w dwóch religiach.
Wykluczanie w Judaiźmie.
Wykluczenie w judaizmie (często nazywane herem lub ekskomuniką) to forma społeczno-religijnej sankcji stosowanej wobec członka wspólnoty żydowskiej, który poważnie naruszył jej normy.
Czym jest herem? Herem (hebr. חרם) oznacza odłączenie danej osoby od wspólnoty. Może obejmować: zakaz kontaktów z innymi członkami społeczności, wykluczenie z udziału w nabożeństwach, brak możliwości uczestnictwa w życiu religijnym i społecznym. To nie tylko kara religijna, ale też silna sankcja społeczna — szczególnie w tradycyjnych społecznościach żydowskich. Dlatego też Wykluczenie parszywych owiec w postaci czarownic i prostytutek kończyło się ich śmiercią przez ukamienowanie - zgodnie z zapisem Tory.
Kiedy stosowano wykluczenie? Wykluczenie mogło być nałożone za: herezję lub odrzucenie podstaw wiary, poważne naruszenia prawa religijnego (halachy), działania szkodzące wspólnocie. Znanym przypadkiem jest wykluczenie filozofa Baruch Spinoza w XVII wieku za poglądy uznane za heretyckie.
Rodzaje sankcji W tradycji rabinicznej wyróżniano różne stopnie:
niddui – czasowe wykluczenie,
herem – pełna ekskomunika,
szamta – najcięższa forma potępienia.
Wykluczenie w Kościele chrześcijańskim
Ma bardzo konkretną i poważną formę – nazywa ją ekskomuniką (łac. excommunicatio). Nie była to tylko kara religijna, ale też społeczna i polityczna.
Na czym polega ekskomunika?
Osoba ekskomunikowana była:
wyłączona z udziału w sakramentach (np. komunii, spowiedzi),
pozbawiona prawa do uczestnictwa w życiu religijnym,
często izolowana społecznie – wierni mieli ograniczać z nią kontakty.
W praktyce oznaczało to niemal „wykluczenie ze społeczeństwa”, bo religia była fundamentem życia.
Za co groziła ekskomunika?
Najczęstsze powody to:
herezja (np. poglądy sprzeczne z nauką Kościoła),
bunt wobec władzy kościelnej (np. sprzeciw wobec papieża),
ciężkie przestępstwa moralne,
konflikty polityczne z Kościołem.
Kto mógł nałożyć ekskomunikę?
Ekskomunikę mogli ogłaszać:
biskupi,
papież (najwyższa władza).
Znanym przypadkiem jest ekskomunika Henryka IV podczas sporu z Grzegorzem VII w czasie sporu o inwestyturę.
Od ekskomuniki nie byli wolni nawet papieże. W 897 roku nowy papież Stefan VI kazał:
wykopać ciało papieża Formozusa z grobu,
ubrać je w papieskie szaty,
„sądzić” je w formalnym procesie,
unieważnić jego decyzje jako papieża.
Na mocy wyroku, Formozus został uznany za winnego i symbolicznie ekskomunikowany po śmierci: trzy palce jego prawej ręki (używane do błogosławieństw) zostały odcięte a ciało wrzucono do Tybru.
Skutki polityczne i społeczne
Ekskomunika mogła:
podważyć władzę władcy (poddani nie musieli być mu posłuszni),
prowadzić do buntów lub utraty tronu,
być narzędziem nacisku politycznego.
Istniała też ostrzejsza forma – interdykt, czyli zakaz odprawiania nabożeństw na danym terytorium (kara dotykająca całe społeczeństwo).
Kościół chrześcijański nie pozostawał obojętny wobec szerzących się herezji. Instytucje takie jak inkwizycja prowadziły dochodzenia wobec osób podejrzewanych o odstępstwa od wiary. Stosowano przesłuchania, które czasem były połączone z torturami, mającymi na celu uzyskanie zeznań lub „nawrócenie” oskarżonego.
Kościół formalnie nie wykonywał wyroków śmierci — osoby uznane za zatwardziałych heretyków przekazywano władzy świeckiej, która wydawała i wykonywała karę. Formuła przekazania często zawierała prośbę o ukaranie bez przelewu krwi, co w praktyce bywało interpretowane różnie, a palenie na stosie stało się jedną z typowych kar.
Papieże oraz władze kościelne podejmowali również działania zbrojne przeciw ruchom uznanym za heretyckie, organizując krucjaty, np. przeciw albigensom. Krucjaty przeciw albigensom, czyli tzw. krucjata albigeńska, była serią wypraw zbrojnych prowadzonych przez Kościół katolicki w latach 1209–1229 przeciwko ruchowi religijnemu zwanym katarami (albigensami), który był uznany za heretycki.
Albigensian Crusade rozpoczęła się z inicjatywy papieża Innocentego III, gdy próby pokojowego nawracania katarów nie przyniosły efektu. Głównym celem było wyeliminowanie tej herezji w południowej Francji, szczególnie w regionie Langwedocji. Kosztowało to życie co najmniej 200 000 plugawych heretyków, ale w końcu cel uświęca środki i Bóg Ojciec mógł się czuć zadowolony.