Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Podążaj ścieżkami Pana  (Przeczytany 44 razy)

Offline Andrzejek

Podążaj ścieżkami Pana
« dnia: Dzisiaj o 10:57 »
PODĄŻAJ ŚCIEŻKAMI PANA

Ps 86:11 Naucz mnie, Panie, twojej drogi, abym chodził w twojej prawdzie; nakłoń moje serce ku bojaźni twego imienia.
Ps 25:4-5 Panie, daj mi poznać twe drogi, naucz mnie twoich ścieżek.
Prowadź mnie w twojej prawdzie i pouczaj mnie, bo ty jesteś Bogiem mego zbawienia; ciebie co dzień oczekuję.
Te dwa psalmy wyraźnie nas uczą, że powinniśmy we wszystkim naśladować Boga. Innym słowami, każde jego postępowanie powinno być dla nas drogowskazem. Człowiek jest wewnętrznie wyposażony w Duszę, która umożliwia moralne i duchowe rozeznanie. To ona wspiera w codziennym podążaniu za Bożymi ścieżkami.
Wydany po Soborze Watykańskim Katechizm Kościoła Katolickiego zbiera katolicką naukę o duszy w następujący sposób:
362. Osoba ludzka, stworzona na obraz Boży, jest równocześnie istotą cielesną i duchową. (...)
363. Pojęcie dusza często oznacza w Piśmie świętym życie ludzkie lub całą osobę ludzką(...) „dusza” oznacza zasadę duchową w człowieku.
365. Jedność ciała i duszy jest tak głęboka, że można uważać duszę za „formę” ciała; oznacza to, że dzięki duszy duchowej ciało utworzone z materii jest ciałem żywym i ludzkim; duch i materia w człowieku nie są dwiema połączonymi naturami, ale ich zjednoczenie tworzy jedną naturę.
366. Kościół naucza, że każda dusza duchowa jest bezpośrednio stworzona przez Boga nie jest ona „produktem” rodziców - i jest nieśmiertelna, nie ginie więc po jej oddzieleniu się od ciała w chwili śmierci i połączy się na nowo z ciałem w chwili ostatecznego zmartwychwstania.
367. Niekiedy odróżnia się duszę od ducha(...) rozróżnienie to nie wprowadza jakiegoś dualizmu w duszy.

Podążanie ścieżkami Pana kryje pewne niuanse. Bóg ofiarowuje Żydom nie należące do nich tereny i każe je generałowi Jozuemu opróżnić z ludności tubylczej. Ten dokładnie wypełnia polecenia Boga mordując mężczyzn, kobiety i dzieci. Tymi samymi ścieżkami podąża niejaki Hitler, który ofiarowuje Niemcom ziemię obiecaną w postaci Lebensraum (przestrzeń życiowa, czyli Europy i ZSRR. Angielskie przysłowie mówi: What's good for the goose is good for the gander - co jest dobre dla gęsi jest dobre dla gąsiora. Ponieważ przysłowia są mądrością narodów, więc Hitler jak i Jozue pozostają bez winy.

Jeszcze inny przykład: Wyprawy krzyżowe były organizowane przez papieży, zatem ponosili oni pełną odpowiedzialność za masowe mordy ludności cywilnej (szczególnie Żydów) która miała nieszczęście znajdować się na trasie ich marszu. Przykładem niech będzie masakra w Besiers i upadek Konstantynopola.

Papież Innocenty III ogłosił w 1209 roku krucjatę przeciwko katarom. Hrabia Tuluzy, Rajmund VI, który do tej pory tolerował ich na podległym sobie terenie, postanowił pojednać się z Kościołem i zgodził się wziąć udział w krucjacie. Z ramienia kościoła krucjacie przewodził legat papieski Arnaud Amaury, opat z Cîteaux.
21 lipca 1209 10-tysięczna armia krzyżowców podeszła pod miasto Béziers nad rzeką Orb, zamieszkane zarówno przez katolików, jak i katarów oraz Żydów. Dzień wcześniej Raimond-Roger Trencavel, wicehrabia Carcassonne i Béziers, przekonał mieszczan, że powinni się bronić i wytrzymać kilka dni, zanim nadejdzie odsiecz. Tymczasem ani fortyfikacje miejskie, ani mieszkańcy nie byli przygotowani do oblężenia. Mury były stare, od dawna nienaprawiane, bramy miejskie ledwie trzymające się na zawiasach, a mieszkańcy od dawna nieszkoleni w rzemiośle wojennym.
Krzyżowcy oblegli miasto. Zażądali wydania katarów przebywających w mieście. Odmówiono im. Dowódcy zebrali się na naradę, by opracować szczegóły oblężenia, gdy tymczasem na moście nad rzeką pojawił się tłum mieszczan wywijających białymi flagami, strzelających z łuków i rzucających kamienie, wszystko do wtóru głośnych okrzyków mających sprowokować krzyżowców. Kilku rycerzy rzeczywiście ruszyło na most, ale szybko zostali odparci, zostawiając jednego zabitego, którego tłum poćwiartował i wrzucił do rzeki. To sprowokowało licznych, a spragnionych łupów ciurów obozowych. Zaczęli gromadzić się coraz liczniej przed wejściem na most, a pod wieczór zaatakowali i chociaż uzbrojeni byli w większości jedynie w noże i drewniane pałki, furia ich ataku była nadzwyczajna. Mieszczan na moście zatłuczono pałkami w kilka chwil, po czym nastąpił nieskoordynowany, przez nikogo niedowodzony szturm. Atakujący pięli się na mury i gołymi rękoma wyrywali kamienie z zaprawy. Pod uderzeniami drągów, siekier i zaimprowizowanych taranów ustąpiły bramy i rankiem 22 lipca żądny krwi tłum wdarł się do miasta. 

W kościele wyrżnięto w pień 7000 ludzi, w tym mężczyzn, kobiety i dzieci, a nawet odprawiających mszę kapłanów. Podobnie było w kościele Saint-Nazaire i w miejskiej synagodze. Na ulicach miasta zabito dalsze kilka tysięcy. Ludzi mordowano w domach, które po obrabowaniu podpalano. Dopiero w tym momencie wojsko zdecydowało się wkroczyć do akcji. Rycerstwo zajęło się głównie odbieraniem ciurom zrabowanych dóbr i przeszukiwaniem tych miejsc, które uszły uwagi pierwszej fali rabusiów. Tymczasem miasto płonęło coraz większym ogniem. Wkrótce hełmy i kolczugi zaczęły parzyć. Oślepieni dymem zdobywcy rzucili się do ucieczki w panice, tratując się nawzajem, zostawiając na pastwę płomieni tych mieszkańców Béziers, którzy przeżyli masakrę.

W czasie ucieczki z miasta runął do rzeki most miejski, grzebiąc kilkudziesięciu niedawnych rabusiów. Na wieść o rzezi obrońców Béziers, część katarskich zamków poddała się bez walki. Namiestnik apostolski, opat Arnaud zdał papieżowi listownie następującą relację: Dzisiaj Wasza Świątobliwość, dwadzieścia tysięcy mieszkańców wydano mieczowi, niezależnie od posady, wieku czy płci. Po tak wielkiej rzezi ludzkiej miasto zostało splądrowane i spalone. W ten sposób dosięgła je zdumiewająca kara boska.
Wg Cezarego z Heisterbach, opat Arnaud zapytany przez krzyżowców, jak mają rozpoznać heretyków, którzy, wykorzystując to, że są przemieszani z katolikami, mogą się pod nich podszywać, a później powrócić do wiarołomstwa, miał odpowiedzieć: „Zabijcie wszystkich! Bóg rozpozna swoich” (łac. Caedite eos! Novit enim Dominus qui sunt eius). Ktoś może oponować, że powyżse fakty to chyba przesada, ale nie. Bóg wyraźnie, bez cienia wątpliwości stwierdza, że wszystko co się dzieje na Ziemi powstaje albo na jego rozkaz albo na rozkaz dany ludziom. Innymi słowami nic się nie staje bez jego zezwolenia, co zresztą potwierdza w poniższych cytatach.

Mamy zapewnienia proroka Izajasza 45:7 Ja tworzę światło i stwarzam ciemność, sprawiam pomyślność i stwarzam niedolę. Ja, Pan, czynię to wszystko. a także stwierdzenia: Prz 16: 9 Serce człowieka obmyśla jego drogę, lecz Pan kieruje jego krokami, oraz Prz 16:33 Los rzuca się w zanadrze, lecz jego rozstrzygnięcie pochodzi od Pana.

List do Efezjan 1:11 wyraźnie podkreśla, że wszystko się dzieje z boskiej woli: W nim, mówię, w którym też dostąpiliśmy udziału, przeznaczeni według postanowienia tego, który dokonuje wszystkiego według rady swojej woli;

Dn 4:35 Wszyscy mieszkańcy ziemi są uważani za nic. Według swojej woli postępuje z wojskiem niebieskim i z mieszkańcami ziemi, a nie ma nikogo, kto by wstrzymał jego rękę lub powiedział mu: Co czynisz?

Nawet trudne wydarzenia są pod Bożą kontolą: Hi 2:10 Czy tylko dobro będziemy przyjmować od Boga, a zła przyjmować nie będziemy?
Lm 3:37–38 Czyż nie z ust Najwyższego pochodzi zarówno zło, jak i dobro?

Według ludzkich zasad jest przewinienie jest i kara. Wg boskich zasad dobry i zły Żyd po śmierci udają się do Hadesu, gdzie złego nie czeka żadna kara. Dobry chrześcijanin udaje się po Sądzie Ostateczny w nagrodę do Nieba, a nieochrzczony lub zły człowiek pozostaje bezkarny „nigdzie” (według Słowa Bożego Nowego Testamentu) Natomiast wg ludzkiego słowa - Dogmatu, udaje się do Piekła. Ale nie zawsze. Ewangelia Łukasza (16:19–31) twierdzi, że Hades, w Nowym Testamencie, z magazynu cieni zmarłych zamienia się w komorę cierpienia z gorąca i pragnienia bogaczy.


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 6 562
  • Polubień: 9020
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Podążaj ścieżkami Pana
« Odpowiedź #1 dnia: Dzisiaj o 17:24 »
FASCYNUJĄCE dziwię się, aż tyle można napisać postów - klawiatura chyba płonie
„Gdyby starożytni znali ten współczesny ogień na klawiaturze, pewnie zamiast rzeźbić w skale, zasypaliby nas postami, nad którymi nikt nie musiałby pracować w pocie czoła.”


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 968
  • Polubień: 5432
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Podążaj ścieżkami Pana
« Odpowiedź #2 dnia: Dzisiaj o 20:02 »
Najlepsze jest to, że Andrzejek w dwójcy jedyny pisze monologi, ale przed konstruktywną dyskusją ucieka gdzie pieprz rośnie. Jak zwróciłem mu uwagę, że nie podjął rękawicy to jak widzę uciekł w pisanie monologów. A tak na marginesie, tak długich tekstów to aż nie chce się czytać. Argumentacja piętrowa oparta na kolejnych założeniach jak w Strażnicy.
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline Lubie_Truskawki

Odp: Podążaj ścieżkami Pana
« Odpowiedź #3 dnia: Dzisiaj o 20:08 »
FASCYNUJĄCE dziwię się, aż tyle można napisać postów - klawiatura chyba płonie
„Gdyby starożytni znali ten współczesny ogień na klawiaturze, pewnie zamiast rzeźbić w skale, zasypaliby nas postami, nad którymi nikt nie musiałby pracować w pocie czoła.”

Przeciez on wali chatgpt na bogatosci:)


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 6 562
  • Polubień: 9020
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Podążaj ścieżkami Pana
« Odpowiedź #4 dnia: Dzisiaj o 20:22 »
Najlepsze jest to, że Andrzejek w dwójcy jedyny pisze monologi, ale przed konstruktywną dyskusją ucieka gdzie pieprz rośnie. Jak zwróciłem mu uwagę, że nie podjął rękawicy to jak widzę uciekł w pisanie monologów. A tak na marginesie, tak długich tekstów to aż nie chce się czytać. Argumentacja piętrowa oparta na kolejnych założeniach jak w Strażnicy.
Drogi Gandaf-ie Szary: jestem przekonany,  Andrzejek, to nie ''Robek'', on samorodek.
Jednak po kądzieli (Ww) z R...660, wspólnie nacierają w Nasze szeregi, przypuszczam teraz aktywny jest  ''BANDRZEJEK'' potem kolejny pionierek.
To stara taktyka pionierów (naganiaczy), nabijając ''sakwę'' godzinkami, och, ach znaleźli z pomocą Jehowy - idealne podwórko w swej sekto-nagonce