Po pierwsze — nigdzie w moim filmie nie padło stwierdzenie, że
„Pan Piotr sobie to wymyślił”. W moim filmie podałem cytat właśnie z tej książki —
minuty 2:09–2:17. Jest też podane źródło, sam link, tak samo jak zdjęcie tej książki z jego artykułu, więc źródło zostało podane.
Mogłem powiedzieć:
„Pan Piotr wkleja cytat”, ale równie dobrze mogę napisać:
„Pan Piotr pisze”, bo to on tworzy artykuł, dobiera cytaty i buduje nimi argumentację. To nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem:
„Pan Piotr sam sobie to wymyślił”. w
minucie 2:54–2:58 jest wyraźnie powiedziane:
„A później cytuje książkę z imieniem Jahwe, które jest imieniem własnym Boga, i że forma Jehowa jest błędna”.
Więc skąd nagle zarzut, że przypisuję mu wymyślanie tych poglądów?
ja odnoszę się do konkretnego artykułu i konkretnych stwierdzeń. I właśnie o to chodzi, że przy
zarzutach wobec „Jehowy”, typu:
„słowo Jehowa nie istnieje”,
„dziwoląg filologiczny”,
„forma błędna”,
„forma niedopuszczalna”,
nigdzie obok nie ma dopisanego stanowiska typu:
„pamiętajmy jednak, że dokładna wymowa tetragramu nie jest pewna” albo
„Jahwe też jest rekonstrukcją”. Tego tam po prostu nie ma. Jeśli jest to zwracam honor i chce link do tego źródła.
Czytelnik widzi prosty przekaz: Jehowa — błędna forma, dziwoląg itd. I tyle.
A jednocześnie, gdy pojawia się forma „Jahwe”, to już można ją cytować i przytaczać. Przykład? „Międzynarodowy Przegląd Teologiczny COMMUNIO – Imię Boga”, wydanie 1994, Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego, strona 76. Takie rzeczy są cytowane i funkcjonują normalnie w jego artykułach i to często przy Imieniu Bożym
I tutaj pojawia się moje pytanie o konsekwencję.
Bo Pan Piotr bardzo często przytacza te same stwierdzenia o „Jehowie”: że słowo nie istnieje, że to „dziwoląg”, że forma błędna itd. Ale kiedy pojawia się „Jahwe”, nie widzę już tej samej narracji: „zaraz, przecież tu powinien zostać tetragram JHWH”, albo: „wymowa nie jest pewna”.
I o to od początku mi chodzi.
Bo jeśli argument brzmi: „nie znamy dokładnej wymowy tetragramu”, to pytam tylko: dlaczego przy „Jehowie” jest to przedstawiane jako poważny problem, a przy „Jahwe” już można cytować takie rzeczy bez podobnego zastrzeżenia? Przecież „Jahwe” też jest formą rekonstruowaną, a nie nagraniem oryginalnej wymowy sprzed tysięcy lat.
I właśnie o tę konsekwencję mi chodzi, nic więcej.”
Mówie o konkretnych akapitach i artykułach. Są też takie do który wogóle nie mam zastrzeżeń i są dobrze opisane np: o Imieniu Bożym w Nowym Testamencie