Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: 9-minutowy przewodnik po ateizmie dla wierzacych (z kanalu John Cedars)  (Przeczytany 1176 razy)

Offline abece

Odp: 9-minutowy przewodnik po ateizmie dla wierzacych (z kanalu John Cedars)
« Odpowiedź #15 dnia: 30 Grudzień, 2018, 23:55 »
A nie można filmiku, który Safari tu wstawiła, a potem Estera gdzieś filmik wstawiła, wstawić go na prawie cytatu?
Chyba można, coś takiego widać na różnych innych stronach, różne materiały, treści są używane, linkowane z zaznaczeniem jako cytat.
Moze będzie spokojniej, bez doczepek personalnych.
Swoją drogą filmik będzie bardziej poznany, jeżeli jest w kilku miejscach dostępny, i uznany za ciekawy, świetny.
Ktoś natrafi na niego tu, ktoś natrafi na niego w innym miejscu, na prawie cytatu.
Nie wiem, czy w każdym przypadku, trzeba zaznaczać, że dany materiał, to cytat.

Moze tu chodzi o coś innego.
I ciągnie się to i po co.
« Ostatnia zmiana: 31 Grudzień, 2018, 00:15 wysłana przez abece »


Offline Sebastian

Odp: 9-minutowy przewodnik po ateizmie dla wierzacych (z kanalu John Cedars)
« Odpowiedź #16 dnia: 31 Grudzień, 2018, 06:52 »
osobiście zamiast oglądać jakieś filmiki wolałbym przeczytać całą tę argumentację w formie literowej


Offline listonosz

Odp: 9-minutowy przewodnik po ateizmie dla wierzacych (z kanalu John Cedars)
« Odpowiedź #17 dnia: 31 Grudzień, 2018, 20:18 »


---------------


To co mnie przekonuje do wiary, to mądrość nauk Jezusa Chrystusa - ich prostota, a zarazem rewolucyjny charakter. Moim zdaniem nie jest to mądrość, na ktorą wpadłby jakiś człowiek, bo w przeciwnym razie średnio co 100 lat rodziłby się nam jakiś inny mądry "Jezus", a tymczasem nie znalazłam innego jego odpowiednika - człowieka, który potrafiłby mówić tak mądrze i tak dobrze opisałby istotę wiary.



Fajnie , ze znalazlas w  madrosc w naukach chrzescijanskich .  Na mnie rowniez robia wrazenie , poniewaz pokazuja sposob  radzenia sobie z  przypisanym  do naszego gatunku egoizmem i agresja .
Jednak , oprocz Jezusa i jego uczniow  zyli   i zyja  rowniez  inni  madrzy ludzie na  swiecie ....
Nauki  Siddarthy  Gautamy  rowniez robia wrazenie , chociaz  nie roszcza  sobie pretensji do  boskiego natchnienia ...
Tu mala  probka :

Umysł jest jak malarz. Umysł wytworzył złożenia. Wszystkie istniejące światy są obrazami namalowanymi przez umysł.
 

Każdy jest panem samego siebie, jest dla siebie oazą. Każdy powinien przede wszystkim zachować kontrolę nad sobą.
 

Miłość w przeszłości jest tyl­ko wspom­nieniem. Miłość w przyszłości jest tyl­ko ocze­kiwa­niem. Praw­dzi­wa miłość żyje w teraźniejszości.
 

Prawda jest niewyrażalna i nie do ogarnięcia. Ona ani istnieje, ani nie istnieje. Ta niewyrażalna zasada stanowi podstawę różnych doktryn wszystkich mędrców.
 

W naturze ludzi głupich leży smutek i wpadanie w depresje, jeżeli coś im się nie uda, oraz zadowolenie i egzaltacja, gdy rzeczy rozgrywają się zgodnie z ich oczekiwaniami. Mądrzy potrafią przejść w równowadze przez trudne i przyjemne chwile.
 
 
Bądź dla siebie la­tar­nią, która oświet­la twą drogę i nie poszu­kuj światła po­za sobą.

Pzdr. :)


Offline PoProstuJa

Odp: 9-minutowy przewodnik po ateizmie dla wierzacych (z kanalu John Cedars)
« Odpowiedź #18 dnia: 01 Styczeń, 2019, 12:54 »
Fajnie , ze znalazlas w  madrosc w naukach chrzescijanskich .  Na mnie rowniez robia wrazenie , poniewaz pokazuja sposob  radzenia sobie z  przypisanym  do naszego gatunku egoizmem i agresja .
Jednak , oprocz Jezusa i jego uczniow  zyli   i zyja  rowniez  inni  madrzy ludzie na  swiecie ....
Nauki  Siddarthy  Gautamy  rowniez robia wrazenie , chociaz  nie roszcza  sobie pretensji do  boskiego natchnienia ...
Tu mala  probka :

Umysł jest jak malarz. Umysł wytworzył złożenia. Wszystkie istniejące światy są obrazami namalowanymi przez umysł.
 

Każdy jest panem samego siebie, jest dla siebie oazą. Każdy powinien przede wszystkim zachować kontrolę nad sobą.
 

Miłość w przeszłości jest tyl­ko wspom­nieniem. Miłość w przyszłości jest tyl­ko ocze­kiwa­niem. Praw­dzi­wa miłość żyje w teraźniejszości.
 

Prawda jest niewyrażalna i nie do ogarnięcia. Ona ani istnieje, ani nie istnieje. Ta niewyrażalna zasada stanowi podstawę różnych doktryn wszystkich mędrców.
 

W naturze ludzi głupich leży smutek i wpadanie w depresje, jeżeli coś im się nie uda, oraz zadowolenie i egzaltacja, gdy rzeczy rozgrywają się zgodnie z ich oczekiwaniami. Mądrzy potrafią przejść w równowadze przez trudne i przyjemne chwile.
 
 
Bądź dla siebie la­tar­nią, która oświet­la twą drogę i nie poszu­kuj światła po­za sobą.

Pzdr. :)


Listonoszu, każdy może wierzyć w to co mu pasuje. Budda mądrym człowiekiem był, ale to czy postępowanie według jego nauk przynosi szczęście, to tego akurat nie wiem i mnie średnio przekonuje.

Żeby dojść do swoich mądrości człowiek ten przez 7 lat był ascetą i to nawet w pewnym momencie takim skrajnym, jedzącym własne odchody. Siedział i medytował.
Tak to sobie można żyć jak ktoś nie ma rodziny, nie chodzi do roboty... to niech sobie siedzi i medytuje... ale z prawdziwym życiem mi się to nie kojarzy.
W tej religii w pełni mogą się realizować mnisi buddyjscy, którzy też całymi dniami siedzą i medytują. Ale ja z natury nadruchliwa jestem  ;D
Budda na wiele lat zostawił swoją rodzinę - żonę i syna, żeby dochodzić do swoich mądrości. A po latach wpadł do nich w odwiedziny na tydzień żeby zapoznać ich ze swoimi naukami. Ale normalnymi stosunkami rodzinnymi tego nazwać nie można.

Co ciekawe Budda nie pozostawił po sobie żadnych pism, tylko nauki przekazane uczniom - a wiemy, że przekazy ustne ulegają zniekształceniom.

Ponadto nie przekonuje mnie Nirwana jako stan, w  którym człowiek nie ma żadnych pragnień - i to największy cel do którego buddysta dąży. A ja nie sądzę, aby taki stan mnie uszczęśliwiał.

Nauki Buddyzmu o niekrzywdzeniu innych niewiele się też różnią od 10 przykazań danych Mojżeszowi jakieś 1000 lat przed Buddą.

Reasumując- chętnie posłucham różnych mądrości, ale swój rozum też mam i zamierzam go używać.
Lep różnych religii czy filozofii już na mnie nie działa.


Offline listonosz

Odp: 9-minutowy przewodnik po ateizmie dla wierzacych (z kanalu John Cedars)
« Odpowiedź #19 dnia: 01 Styczeń, 2019, 13:28 »
Listonoszu, każdy może wierzyć w to co mu pasuje. Budda mądrym człowiekiem był, ale to czy postępowanie według jego nauk przynosi szczęście, to tego akurat nie wiem i mnie średnio przekonuje.

Żeby dojść do swoich mądrości człowiek ten przez 7 lat był ascetą i to nawet w pewnym momencie takim skrajnym, jedzącym własne odchody. Siedział i medytował.
Tak to sobie można żyć jak ktoś nie ma rodziny, nie chodzi do roboty... to niech sobie siedzi i medytuje... ale z prawdziwym życiem mi się to nie kojarzy.
W tej religii w pełni mogą się realizować mnisi buddyjscy, którzy też całymi dniami siedzą i medytują. Ale ja z natury nadruchliwa jestem  ;D
Budda na wiele lat zostawił swoją rodzinę - żonę i syna, żeby dochodzić do swoich mądrości. A po latach wpadł do nich w odwiedziny na tydzień żeby zapoznać ich ze swoimi naukami. Ale normalnymi stosunkami rodzinnymi tego nazwać nie można.

Co ciekawe Budda nie pozostawił po sobie żadnych pism, tylko nauki przekazane uczniom - a wiemy, że przekazy ustne ulegają zniekształceniom.

Ponadto nie przekonuje mnie Nirwana jako stan, w  którym człowiek nie ma żadnych pragnień - i to największy cel do którego buddysta dąży. A ja nie sądzę, aby taki stan mnie uszczęśliwiał.

Nauki Buddyzmu o niekrzywdzeniu innych niewiele się też różnią od 10 przykazań danych Mojżeszowi jakieś 1000 lat przed Buddą.

Reasumując- chętnie posłucham różnych mądrości, ale swój rozum też mam i zamierzam go używać.
Lep różnych religii czy filozofii już na mnie nie działa.

I dlatego  Chrzescijanstwo  jest  dla Ciebie   a  Buddyzm jest dla mnie  :) .  Bez rozrozniania co lepsze  a co gorsze .
Filozofia zyciowa  czy religia  powinna byc jak  ubranie   na miare ...  Dla kazdego  wlasciwie skrojone i dopasowane  . Wtedy nie uwiera i czujemy sie w nim dobrze .

W Buddyzmie  cenie  miedzy innym  brak dogmatyzmu i tolerancje .  Jest taka fajna ksiazka  Hermanna Hesse  (to ten od Wilka Stepowego) pod tytulem " Siddartha" , opisujace  historie  czlowieka  zyjacego  rownolegle  do Buddy  ale nie stykajacego sie z nim  i szukajacego  wlasnej  drogi zyciowej  .  Warto przeczytac  bo okazuje sie  , ze to co najcenniejsze  jest  w nas samych  a nie  w innych  autorytetach  religijnych ... 
 :)
 


Offline abece

Odp: 9-minutowy przewodnik po ateizmie dla wierzacych (z kanalu John Cedars)
« Odpowiedź #20 dnia: 01 Styczeń, 2019, 13:48 »
Budda na wiele lat zostawił swoją rodzinę - żonę i syna, żeby dochodzić do swoich mądrości. A po latach wpadł do nich w odwiedziny na tydzień żeby zapoznać ich ze swoimi naukami. Ale normalnymi stosunkami rodzinnymi tego nazwać nie można
Jacyś uczniowie Pana Jezusa zostawili swoje rodziny, idac za Panem Jezusem, by być Jego nasladowcami?
Ja nie pamiętam, może ktoś z Was pamięta.
Takie pytanie/ zarzut padł podczas rozmowy, i to podobnie w kontekście Buddy.
Temat na razie jest otwarty z różnych powodów.
Rozmówcy twierdzili, że był uczeń Pana Jezusa, który zostawił swoją rodzinę.
Moja rola była jako bierny obserwator dyskusji.
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń, 2019, 14:18 wysłana przez abece »


Online DeepPinkTool

Odp: 9-minutowy przewodnik po ateizmie dla wierzacych (z kanalu John Cedars)
« Odpowiedź #21 dnia: 01 Styczeń, 2019, 14:24 »
Jacyś uczniowie Pana Jezusa zostawili swoje rodziny, idac za Panem Jezusem, by być Jego nasladowcami?
Ja nie pamiętam, może ktoś z Was pamięta.
Takie pytanie/ zarzut padł podczas rozmowy.
Temat na razie jest otwarty z różnych powodów.
Rozmówcy twierdzili, że był uczeń Pana Jezusa, który zostawił swoją rodzinę.

Taki pierwszy z brzegu cytat o tych, którzy opuścilu swoje rodziny.
Ewangelia Łukasza 15:28~30:
"Wówczas Piotr rzekł: «Oto my opuściliśmy swoją własność i poszliśmy za Tobą». On im odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu albo żony, braci, rodziców albo dzieci dla królestwa Bożego, żeby nie otrzymał daleko więcej w tym czasie, a w wieku przyszłym - życia wiecznego». "
Takich "prorodzinnych" wypowiedzi Pana w ewangeliach jest o wiele więcej, choć prawdą jest, że Pan Jezus podobnie jak Budda nie pozostawił po sobie żadnych pism, tylko nauki przekazane uczniom - a wiemy, że przekazy ustne ulegają zniekształceniom.  ;)
P.S.
U przywodzonego w wątku Hermana Hesse podobnie jak podane wcześniej tytuły, mnie urzeka "Podróż na Wschód". Przy lekturze dojść można do równie mądrych wniosków co po ewangeliach a mi osobiście pomogło spojrzeć na Chrystusa szerzej i głębiej niż znane mi wcześniej katechizmy.  ;)


Offline abece

Odp: 9-minutowy przewodnik po ateizmie dla wierzacych (z kanalu John Cedars)
« Odpowiedź #22 dnia: 01 Styczeń, 2019, 14:31 »

Taki pierwszy z brzegu cytat o tych, którzy opuścilu swoje rodziny.
Ewangelia Łukasza 15:28~30:
"Wówczas Piotr rzekł: «Oto my opuściliśmy swoją własność i poszliśmy za Tobą». On im odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu albo żony, braci, rodziców albo dzieci dla królestwa Bożego, żeby nie otrzymał daleko więcej w tym czasie, a w wieku przyszłym - życia wiecznego». "
Takich "prorodzinnych" wypowiedzi Pana w ewangeliach jest o wiele więcej, choć prawdą jest, że Pan Jezus podobnie jak Budda nie pozostawił po sobie żadnych pism, tylko nauki przekazane uczniom - a wiemy, że przekazy ustne ulegają zniekształceniom.  ;)
P.S.
U przywodzonego w wątku Hermana Hesse podobnie jak podane wcześniej tytuły, mnie urzeka "Podróż na Wschód". Przy lekturze dojść można do równie mądrych wniosków co po ewangeliach a mi osobiście pomogło spojrzeć na Chrystusa szerzej i głębiej niż znane mi wcześniej katechizmy.  ;)
W takim razie dziękuję za informacje i bonus.



Online DeepPinkTool

Odp: 9-minutowy przewodnik po ateizmie dla wierzacych (z kanalu John Cedars)
« Odpowiedź #23 dnia: 01 Styczeń, 2019, 14:43 »
W takim razie dziękuję za informacje i bonus.
:) Zatem przytoczę jeszcze inne cytaty, które mogą Cię w tym temacie zaciekawić.  :)
"Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej»." [Łukasza 12:49~53]
"A szły z Nim wielkie tłumy. On odwrócił się i rzekł do nich: «Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem." [Łukasza 14:25,26]
"Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien." [Mateusza 10:35~37]
 ;)



Offline abece

Odp: 9-minutowy przewodnik po ateizmie dla wierzacych (z kanalu John Cedars)
« Odpowiedź #24 dnia: 01 Styczeń, 2019, 15:09 »
Powyższe wersety biblijne pamiętam.
Dzięki.


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 112
  • Polubień: 11616
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: 9-minutowy przewodnik po ateizmie dla wierzacych (z kanalu John Cedars)
« Odpowiedź #25 dnia: 01 Styczeń, 2019, 16:58 »
Pup puk, to wątek o ateizmie, a nie o wzajemnych niechęciach do siebie.
Stwórzcie sobie wątek w stylu: "Bijemy się po gębach" i tam sobie komentujcie. Te Wasze przepychanki - prowokowane non stop przez Ciebie Harnasiu cholernie mnie drażnią. Odpuść chłopie, bo jesteś natrętny niczym stalker - prześladowca, a przy tym złośliwy.
Znalazłeś sobie kobietę do bicia i robisz do niej zaczepki we wszystkich wątkach!
Ogarnij się chłopie, albo jeszcze bardziej się zdenerwuję!
   Brawo PPJ, prawdziwy wniosek.
   Całkowicie się z Tobą zgadzam.
   Dzięki, że tak jasno to ujęłaś.
   Pozdrawiam.
   :-* :-*
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com


Offline listonosz

Odp: 9-minutowy przewodnik po ateizmie dla wierzacych (z kanalu John Cedars)
« Odpowiedź #26 dnia: 01 Styczeń, 2019, 19:15 »

W tej religii w pełni mogą się realizować mnisi buddyjscy, którzy też całymi dniami siedzą i medytują. Ale ja z natury nadruchliwa jestem  ;D



Jeszcze mi sie przypomnialo ...

Z tym siedzeniem calymi dniami w klasztorach Zen to nieporozumienie ...
Mnisi oczywiscie  regularnie medytuja  ale  wieksza  czesc dnia zajmuje im   praca  i to nieraz ciezka  np. na roli ...
Pewnie , nie kazdy nadaje sie na mnicha , to nie jest latwe zycie .
Sa  tez inne mozliwosci   realizowania sie w tym kierunku .
Tu jako ciekawostke  pokaze  ujecia  z  obozu treningowego   Aikido -Zen  w  Urnäsch w  Szwajcarii . 
Prowadzacym zajecia  jest  moj nauczyciel   Gerd Walter ( 8 Dan ) .
Tez jestem "nadruchliwy"  jak  PPJ   i   tu moglem  swoj nadmiar energii  rozladowac ...   :)

Sorry za maly  off topic...   8-)