Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: 1925 - Jezus zasiadł w 1914 r. na tronie w niebie, a nie na ziemi!  (Przeczytany 198 razy)

Offline Roszada

W 1925 r. Rutherford przeniósł niewidzialne zasiadanie Jezusa na tronie z ziemi do nieba.

Prawdziwym kamieniem milowym było więc opublikowanie w Strażnicy z 1 marca 1925 roku artykułu (...) Przedłożono tam dowody na to, że w roku 1914 narodziło się, czyli zostało powołane do istnienia Królestwo mesjańskie, że Chrystus zasiadł wtedy na swym niebiańskim tronie” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 138-139).

Dlaczego w roku 1925 musiano podkreślić, że królestwo „narodziło się w niebie”? Otóż dlatego, że jeszcze w latach 1922-1923 uczono, że Chrystus od roku 1914 „objął swój tron na ziemi” (!):

   „Jak długie trwanie przeznaczone było czasowi końca? Czasem Końca, powiada Pastor Russell, że jest »okres stu piętnastu (115) lat od roku 1799 do roku 1914.” (»Przyjdź Królestwo Twoje«, str. 23). W roku 1914 przeszedł ostateczny koniec starego porządku rzeczy. Gdy 1-go sierpnia, 1914, huk pierwszego strzału rozpoczął Wojnę Światową, stare rzeczy przeminęły i proces wydziedziczenia rozpoczęty został przez Jehowę przeciw królom i królestwom ciemności. W dniu tym Król królów objął swój tron na ziemi, i stały się »głosy wielkie w niebie«, które mówiły: »Królestwa świata stały się królestwami Pana naszego i Chrystusa jego, i królować będzie na wieki wieków,« – Objawienie 11:15” (Strażnica 01.01 1923 s. 8 [ang. 15.11 1922 s. 360]).

„Pan Jezus jest teraz niewidzialnie na ziemi, ustanawiając swoje królestwo” (Strażnica 01.12 1922 s. 371 [ang. 15.11 1922 s. 339]).

„Pan Jezus obecny teraz na ziemi, objął osobiście swoje panowanie, a sąd Jego sprawuje się obecnie nad narodami ziemskimi; królestwo Szatana chwieje się w swych podstawach przed nieuniknionym upadkiem” (Strażnica 15.05 1922 s. 157 [ang. 01.04 1922 s. 108]).

« Ostatnia zmiana: 04 Marzec, 2020, 18:33 wysłana przez Roszada »


Offline Nikt

Odp: 1925 - Jezus zasiadł w 1914 r. na tronie w niebie, a nie na ziemi!
« Odpowiedź #1 dnia: 20 Grudzień, 2020, 11:56 »
Tak rozważając sprawę Królestwa i tego od kiedy panują w nim współkrólowie natknąłem się na takie wyjaśnienie z książki wnikliwe:

"A donośne głosy w niebie miały ogłosić: „Królestwo świata stało się królestwem naszego Pana i jego Chrystusa, i będzie królował na wieki wieków” (Obj 11:15, 17; 1Kn 16:1, 31).

Wspomniany tu „nasz Pan” to Wszechwładny Pan Jehowa, który rozciąga swą władzę nad „królestwem świata” przez utworzenie nowego rządu, będącego wyrazem Jego zwierzchnictwa nad ziemią. Do udziału w tym Królestwie zaprasza swego Syna, Jezusa Chrystusa, słusznie więc nazwano je „królestwem naszego Pana i jego Chrystusa”. Królestwo to ma większy zasięg niż ‛królestwo Jego umiłowanego Syna’, o którym mowa w Kolosan 1:13. To ostatnie rozpoczęło panowanie w dniu Pięćdziesiątnicy 33 r. n.e. i obejmowało wyłącznie namaszczonych duchem uczniów Chrystusa; natomiast „królestwo naszego Pana i jego Chrystusa” zostało ustanowione po zakończeniu „wyznaczonych czasów narodów” i przysługuje mu prawo do panowania nad wszystkimi mieszkańcami ziemi (Łk 21:24).

Po otrzymaniu udziału w „królestwie świata” Jezus Chrystus podejmuje niezbędne kroki, by zlikwidować wszelki sprzeciw wobec zwierzchnictwa Bożego. Rozpoczyna od działań w dziedzinie niebiańskiej; odnosi tryumf nad Szatanem i demonami, po czym ‛zrzuca ich na ziemię’. Wtedy rozlega się obwieszczenie: „Teraz nastało wybawienie i moc, i królestwo naszego Boga, i władza jego Chrystusa” (Obj 12:1-10). W krótkim okresie, który pozostał Szatanowi, ten Arcywróg Boży w dalszym ciągu spełnia proroctwo z Rodzaju 3:15, tocząc walkę z „pozostałymi” z „potomstwa” niewiasty, czyli „świętymi”, którzy mają panować razem z Chrystusem (Obj 12:13-17; por. Obj 13:4-7; Dn 7:21-27). Jehowa oznajmia jednak swe „prawe postanowienia”, a Jego wyroki spadają niczym plagi na tych, którzy Mu się sprzeciwiają, co doprowadzi do zagłady Babilonu Wielkiego, głównego prześladowcy ziemskich sług Bożych (Obj 15:4; 16:1 do 19:6).

Potem „królestwo naszego Pana i jego Chrystusa” wyśle niebiańskie wojska przeciw władcom wszystkich ziemskich królestw i ich armiom, sprowadzając na nich zagładę w bitwie Armagedonu (Obj 16:14-16; 19:11-21). Będzie to odpowiedź na kierowaną do Boga prośbę: „Niech przyjdzie twoje królestwo. Niech się dzieje twoja wola, jak w niebie, tak i na ziemi” (Mt 6:10). Następnie Szatan zostanie wtrącony do otchłani i rozpocznie się tysiącletni okres, w którym Chrystus Jezus i jego współwładcy będą panować nad mieszkańcami ziemi jako królowie i kapłani (Obj 20:1, 6).

Chrystus ‛przekazuje królestwo’. Również apostoł Paweł opisuje panowanie Chrystusa podczas jego obecności. Po wskrzeszeniu ‛tych, którzy do niego należą’, Jezus przystąpi do obrócenia „wniwecz wszelkiego rządu oraz wszelkiej władzy i mocy” (rozsądek podpowiada, że chodzi o wszelkie rządy, władze i moce sprzeciwiające się zwierzchnictwu Bożemu). A gdy zakończy swe Tysiącletnie Panowanie, „przekaże królestwo swemu Bogu i Ojcu”, sam zaś podporządkuje się „temu, który mu wszystko podporządkował, tak by Bóg był wszystkim dla każdego” (1Ko 15:21-28).

Skoro Chrystus „przekaże królestwo swemu Bogu i Ojcu”, to w jakim sensie jego Królestwo będzie „wiecznotrwałe”, o czym wielokrotnie wspomina Pismo Święte? (2Pt 1:11; Iz 9:7; Dn 7:14; Łk 1:33; Obj 11:15). Królestwo to „nigdy nie zostanie obrócone wniwecz”; jego osiągnięcia okażą się wieczne, a sam Chrystus zawsze będzie darzony szacunkiem za to, czego dokonał jako mesjański Król (Dn 2:44).

W okresie Tysiącletniego Panowania władza Chrystusa nad ziemią będzie też obejmować służbę kapłańską na rzecz posłusznej ludzkości (Obj 5:9, 10; 20:6; 21:1-3). Dzięki temu nad człowiekiem przestanie królować grzech i śmierć oraz ich „prawo”, zapanuje zaś niezasłużona życzliwość i prawość (Rz 5:14, 17, 21; 8:2). Ponieważ mieszkańcy ziemi mają być całkowicie uwolnieni od grzechu i śmierci, nie będzie już konieczne, by Jezus usługiwał jako „wspomożyciel u Ojca” i wyjednywał przebłaganie za grzechy niedoskonałych ludzi (1Jn 2:1, 2). Ludzkość odzyska wtedy status, jakim pierwotnie cieszył się Adam w Edenie. Był doskonały, nie potrzebował więc nikogo, kto by pośredniczył między nim a Bogiem i dokonywał przebłagania. A zatem również po zakończeniu Tysiącletniego Panowania Jezusa mieszkańcy ziemi będą wreszcie mogli — i będą zobowiązani — odpowiadać za swe czyny przed Jehową Bogiem jako Najwyższym Sędzią bez jakiegokolwiek prawnego pośrednika czy wspomożyciela. W ten sposób Jehowa, Najwyższy Władca, stanie się „wszystkim dla każdego”. Oznacza to, że w pełni urzeczywistni się zamierzenie Boże, by „znowu zebrać wszystko razem w Chrystusie — to, co w niebiosach, i to, co na ziemi” (1Ko 15:28; Ef 1:9, 10).

W takim razie współkrólowie rządzą od razu po śmierci już teraz a podczas tysiacletnich rządów będą tylko usługiwać jako kapłani? ???
Trochę się w tym pogubilem bo poraz pierwszy słyszę ze Jezus ma swoje Królestwo od 33 r a Jehowa od zawsze tylko czasem trochę będę razem rządzić a potem znowu tylko Jehowa ....



Pozytywne myślenie na siłę może prowadzić do  specjalisty :(