Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: 1910 - Tomy Russella ważniejsze od Biblii?  (Przeczytany 1217 razy)

Offline Roszada

1910 - Tomy Russella ważniejsze od Biblii?
« dnia: 24 Lipiec, 2015, 11:44 »
Początkowo studiowanie Wykładów Pisma Świętego autorstwa C. T. Russella (zm. 1916), prezesa Towarzystwa Strażnica, utożsamiano ze studiowaniem Biblii. Stanowiło ono nawet wyższy stopień studium. W artykule pt. „Czy czytanie »Wykładów Pisma Świętego« jest studiowaniem Biblii?” (IS THE READING OF “SCRIPTURE STUDIES” BIBLE STUDY?) i w innej książce uczono:

„Jeśli sześć tomów Wykładów Pisma Świętego jest praktycznie Biblią uporządkowaną przedmiotowo z podanymi biblijnymi tekstami dowodowymi, możemy bez popełnienia niewłaściwości nazwać tomy: Biblią w uporządkowanej postaci. Należy powiedzieć, że tomy są nie tylko komentarzami Biblii. Praktycznie są one samą Biblią, ponieważ nie przejawia się w nich dążenie do budowania jakiejś doktryny (...) Dalej, nie tylko widzimy, że ludzie nie mogą zrozumieć Boskiego Planu przez studiowanie samej Biblii, ale obserwujemy również fakty, iż jeśli ktoś odkłada Wykłady Pisma Świętego nawet po korzystaniu z nich, zapoznaniu się z nimi, po czytaniu ich przez dziesięć lat, jeśli wówczas odkłada i ignoruje je, korzystając tylko z Biblii, to chociażby używał Biblii ze zrozumieniem przez dziesięć lat – nasze doświadczenie pokazuje – w ciągu dwóch lat pogrąży się w ciemnościach. Z drugiej strony, jeśli ktoś czytałby tylko Wykłady Pisma Świętego z cytowanymi odnośnikami biblijnymi, a nie przeczytałby ani jednej strony Biblii jako takiej, wówczas po dwóch latach byłby w świetle prawdy, ponieważ miałby światło Pisma Świętego” (ang. Strażnica 15.09 1910 s. 298; tekst polski według czasopisma Teraźniejsza Prawda Nr 358, XI 1985 r. wydawanego przez Świecki Ruch Misyjny „Epifania”).

„Wykłady Pisma Świętego są, że się tak wyrażę, Biblią w formie uporządkowanych przedmiotów. Czytając »Wykłady Pisma Świętego« czytacie Biblię. Ci, którzy czytają Biblię w ten sposób, mogą zyskać o wiele więcej znajomości. Dorywcze czytanie Biblii nie daje tyle informacyj co przedmiotowe badanie” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 207).


Offline M

Odp: 1910 - Tomy Russella ważniejsze od Biblii?
« Odpowiedź #1 dnia: 24 Lipiec, 2015, 14:24 »
"Należy powiedzieć, że tomy są nie tylko komentarzami Biblii. Praktycznie są one samą Biblią"

To trzeba mieć tupet, naprawdę...


Offline janeczek

Odp: 1910 - Tomy Russella ważniejsze od Biblii?
« Odpowiedź #2 dnia: 24 Lipiec, 2015, 15:07 »
Zostało im do dzisiaj nadal w czwartek jest studium Biblii za pomocą książki równie ważnej co biblia bo to od niewolnika który ma informacje od Jehowy


Offline Roszada

Odp: 1910 - Tomy Russella ważniejsze od Biblii?
« Odpowiedź #3 dnia: 24 Lipiec, 2015, 16:41 »
To trzeba mieć tupet, naprawdę...
Obecnie jest podobny tupecik, gdyż studium książki nazywa się...
No jak?


Offline Roszada

Odp: 1910 - Tomy Russella ważniejsze od Biblii?
« Odpowiedź #4 dnia: 24 Lipiec, 2015, 16:44 »
Zostało im do dzisiaj nadal w czwartek jest studium Biblii za pomocą książki równie ważnej co biblia bo to od niewolnika który ma informacje od Jehowy
Początkowo myślałem, że piszesz o badaczach, ale widzę że o ŚJ. :)
Epifania zmieniła na tomy Johnsona, a Stowarzyszenie Badaczy właśnie te tomy do dziś studiuje.
Wolni Badacze zdaje się, że tylko sami sobie prywatnie czytają. :-\


Offline Roszada

Odp: 1910 - Tomy Russella ważniejsze od Biblii?
« Odpowiedź #5 dnia: 20 Wrzesień, 2016, 19:39 »
Początkowo studiowanie Wykładów Pisma Świętego autorstwa C. T. Russella (zm. 1916), prezesa Towarzystwa Strażnica, utożsamiano ze studiowaniem Biblii. Stanowiło ono nawet wyższy stopień studium. W artykule pt. „Czy czytanie »Wykładów Pisma Świętego« jest studiowaniem Biblii?” (IS THE READING OF “SCRIPTURE STUDIES” BIBLE STUDY?) i w innej książce uczono:

„Jeśli sześć tomów Wykładów Pisma Świętego jest praktycznie Biblią uporządkowaną przedmiotowo z podanymi biblijnymi tekstami dowodowymi, możemy bez popełnienia niewłaściwości nazwać tomy: Biblią w uporządkowanej postaci. Należy powiedzieć, że tomy są nie tylko komentarzami Biblii. Praktycznie są one samą Biblią, ponieważ nie przejawia się w nich dążenie do budowania jakiejś doktryny (...) Dalej, nie tylko widzimy, że ludzie nie mogą zrozumieć Boskiego Planu przez studiowanie samej Biblii, ale obserwujemy również fakty, iż jeśli ktoś odkłada Wykłady Pisma Świętego nawet po korzystaniu z nich, zapoznaniu się z nimi, po czytaniu ich przez dziesięć lat, jeśli wówczas odkłada i ignoruje je, korzystając tylko z Biblii, to chociażby używał Biblii ze zrozumieniem przez dziesięć lat – nasze doświadczenie pokazuje – w ciągu dwóch lat pogrąży się w ciemnościach. Z drugiej strony, jeśli ktoś czytałby tylko Wykłady Pisma Świętego z cytowanymi odnośnikami biblijnymi, a nie przeczytałby ani jednej strony Biblii jako takiej, wówczas po dwóch latach byłby w świetle prawdy, ponieważ miałby światło Pisma Świętego” (ang. Strażnica 15.09 1910 s. 298; tekst polski według czasopisma Teraźniejsza Prawda Nr 358, XI 1985 r. wydawanego przez Świecki Ruch Misyjny „Epifania”).
Cały ten tekst w tłumaczeniu badaczy Pisma Św. po polsku jest tu:

http://wydawnictwostraz.org/images/stories/brzask_1936/B1936_12.pdf